Aktualności



CODZIENNIE
 -  
na facebook
Moje publikacje na facebook przeznaczone są dla opinii publicznej. Staram się więc, wykorzystywać w nich ogólnie dostępne w sieci materiały, w postaci zdjęć, aforyzmów, przysłów, wypowiedzi ludzi znanych i uznanych, aby dzięki nim, poszerzyć   spektrum postrzegania rzeczywistości. Nie zamykając tematu oczyszczania organizmu tylko do wąskiego wycinka procesu, płukania jelita, oczyszczania wątroby i woreczka żółciowego

 TRENINGI OCZYSZCZANIA ORGANIZMU w 2017 roku
25.08 - 30.08.2017
25.09 - 30.09.2017
23.10 - 28.10.2017
22.11 - 27.11.2017

Oczyszczania organizmu zaczynamy zawsze 5 dnia po Nowiu.
Proces oczyszczania organizmu najlepiej jest rozpocząć w dniu Nowiu - dietą.
Jeżeli jemy mięso, ryby i nabiał - przed przyjazdem na detoks wskazane jest odstawić te wszystkie produkty od dnia Nowiu do dnia rozpoczęcia procesu oczyszczania organizmu, a więc na 5 dni przed przyjazdem.
Mięso, ryby i nabiał to produkty, które najbardziej zakwaszają nasz organizm. Dlatego przed i podczas każdego procesu oczyszczania organizmu, ze względu na konieczność odkwaszenia i rozrzedzenia krwi - należy te produkty odstawić.
5 dnia po Nowiu przyjeżdżamy na detoks i zaczynamy intensywne oczyszczanie przewodu pokarmowego i krwi.
8 dnia po Nowiu zaczynamy proces oczyszczania wątroby, który trwa całą dobę.
Oczyszczanie kończymy 10 dnia po Nowiu, tak, aby 11 dnia - Ekadaszi - organizm był gotowy do przeprowadzenia już indywidualnie przez każdego, według jego osobistych preferencji i możliwości - leczniczej, odciążającej głodówki.

Kwas Hialuronowy - "...czy w pogoni za wyimaginowanym wizerunkiem i młodością - nie tracimy zdrowego rozsądku"
Nadszedł czas, aby przyjrzeć się bliżej zabiegom wstrzykiwania pod skórę tego "specyfiku" - czy jest bezpieczny dla naszego zdrowia i w konsekwencji życia ? 
Kwas hialuronowy ma za zadanie podnieść poziom nawilżenia skóry poprzez wiązanie wody, a w efekcie spęcznienie tkanki i w konsekwencji jej napięcie: ust, nosa, piersi, twarzy, ciała - po aplikacji efekt nie jest długotrwały, ponieważ kwas hialuronowy stopniowo wchłania sie do organizmu. 
Dlatego wstrzykiwanie żelu hialuronowego i zabiegi z jego użyciem, należy powtarzać dwa do trzech razy w roku.
Kwas hialuronowy, jak twierdzą lekarze specjalisci, nazwiska autorytety, na rynku chirurgii kosmetycznej i dermatologii - jest bezpiecznym, biozgodnym wypełniaczem, rodzajem żelowego implantu cyt"...cenionym za ogromne bezpieczeństwo stosowania i mnóstwo możliwości leczenia ewentualnych powikłań".
W zawiazku z tym, nasuwa się pytanie, które postawiła jedna z pacjentek po zabiegu, akurat niefortunnym, gdyż z powikłaniami cyt"... że niekiedy w pędzie za młodością tracimy rozsądek"
Przyglądam się tym tematom już od jakiegoś czasu, ponieważ otrzymuje zapytania, czy po inwazyjnej ingerencji w ciało chirurgii kosmetycznej - można poddać się zabiegom oczyszczania organizmu ?
Powinnam zająć stanowisko, nie mówiąc o konkretnej odpowiedzi na tak postawione pytanie.
Ale..., aby w ogóle była możliwa merytoryczna rozmowa na ten temat, należy o tym wiedzieć o wiele, wiele więcej.
Kwas hialuronowy - to hialurenian sodu - sól sodowa - naturalnie występująca w organizmie. Podstawową funkcją hialurenianu sodu jest wiązanie cząsteczek wody. Najwieksze jego stężenie występuje w skórze, mazi stawowej, tkance łącznej, ciele szklistym oka, jest składnikiem płynów ustrojowych oraz budulcem naczyń krwionośnych. Jest to substancja endogenna. Zdrowy organizm produkuje ją na bieżąco na własne potrzeby. Niemniej hialurenian sodu szybko sie zuzywa i ulega rozpadowi. Jego trwałość zależy od wieku, kondycji fizycznej organizmu i skóry, stanu ogólnego zdrowia. Zużycie przyspiesza częste opalanie się solarne również, niewłasciwa dieta, nikotyna, alkohol, infekcje bakteryjne, stres - ponieważ zakwaszają organizm, a co za tym idzie, gęstnieją płyny międzytkankowe.To wszystko wpływa na jego stopniowy zanik w skórze. Kwas hialuronowy jest suplementem medycznym w leczeniu chorób zwyrodnieniowych stawów, dermatologii, stomatologii, w estetycznej chrurgii plastycznej, niedowładach.
Do niedawna pozyskiwano go naturalnie z pępowiny, tkanki zwierzęcej, głównie grzebieni koguta, skóry rekina, gałki ocznej bydła. Poniewaz coraz częściej po wstrzeknięciu powodował reakcje alergiczne. Dlatego obecnie pozyskuje się go z - Biotechnologicznych hodowli bakterii Streptococcus Equi 
Przeciwskazania przed aplikacją kwasu hialuronowego to na pierwszym miejscu choroby autoimmunologiczne, zakażenia wirusowe oraz bakteryjne. A więc... na zdrową logikę - musi być sprawny układ odpornościowy pacjenta. W przypadku problemów z układem trawiennym, przy nieszczelności jelit, przeroście fizjologicznej błony bakteryjnej jelit, gdzie powstaje 90% hormonalnych neuroprzekaźników, Hashimoto autoimmunologiczne bakteryjne zapalenie gruczołu tarczycy - stąd biorą poczatek zaburzenia hormonalne itd... Lista jest naprawdę długa i nie wyczerpuje możliwosci powiklań. Jeżeli w tym zakresie naszego zdrowia nie czujemy sie komfortowo to też nie powinniśmy decydować się na taki zabieg, ponieważ czynnik ryzyka powikłań jest - POWAŻNY i długoterminowy.
Dlaczego ?
Bakteria Streptococcus Equi to rodzina paciorkowców - streptokoki. Wiele gatunków paciorkowców jest nieszkodliwych dla człowieka i stanowi część flory bakteryjnej komensalnej jamy ustnej, skóry, jelit, górnych dróg oddechowych.
Dokładnie tak samo jak CANDIDA ALBICANS, która stanowi część fizjologicznej flory bakteryjnej jeli w dolnej ich części. Z medycznego punktu widzenia grzyby candida są obojętne dla organizmu. Natomias w sytuacji infekcji wirusowej i bakteryjnej, antybiotykoterapii, sztucznych zastawek, zabiegach inwazyjnych, przy spadku odpornosci organizmu - fizjologicznie przyjazny grzyb candida zaczyna się rozrastac do grzyba pasożyta i stopniowo z jelit zasiedlać cały organizm, wrastac w otaczajacą tkankę i ją uszkadzać, a jego specyficzny rodzaj toksyn - bezpośrednio uszkadza ośrodkowy układ nerwowy.
I co z tego wynika...
...obecnie na świecie niemal 100% populacji ludności jest zakażona grzybicą - panuje epidemia grzybicy.
Niegroźny fizjologiczny grzyb, rozrósł sę w organizmie człowieka do grzyba pasożyta. I praktycznie, przede wszystkim z tego powodu mamy wszystkie problemy zdrowotne. Grzybica ukladu pokarmowego jest źródłem zakażenia tkanki i całego ustroju. Nie wspominając o tym, że jest podłożem wszystkich infekcji wirusowych i bakteryjnych oraz pasożytniczych.
To samo - analogicznie dotyczy bakterii paciorkowca. Dopóty dopóki stanowi on część fizjologicznej mikroflory, jest dla organizmu bezpieczny. W momencie kiedy jego poziom kolonizacji organizmu człowieka przekroczy normę - zaczyna się problem.
Nadmierna kolonizacja bakterii paciorkowca w obrębie tkanki doprowadza do infekcji i powoduje pospolite choroby u człowieka, takie jak: zapalenie gardła, choroby dróg oddechowych, płuc, ucha, wsierdzia, róże, martwicze zapalenie powięzi, zapalenie stawów, ostre gorączki reumatyczne, u osób dorosłych najczęściej powoduje bakteryjne zapalenie opon mózgowych. Bakterie  Streptococcus Equi - powodują występowanie ropni w węzłach chłonnych, a najgorsze z tego wszystkiego to chyba jest - ostre zapalenie kłębuszków nerwowych.
Polisacharydowa otoczka bakterii pozwala jej ominąć układ odpornościowy, mamy więc bardzo podobną sytuację jak w przypadku bakterii boreliozy, która sie mutuje w organizmie nosiciela i wprowadza w błąd przeciwciała i uklad odporności.
Paciorkowce po przeniknięciu do krwi redukują poziom żelaza w hemoglobinie i rozrywając erytrocyty-czerwone krwinki, wprowadzają do nich swoje enzymy i toksyny, które nastepnie przenikaja do komórek nerwowych i degenerują je. Konsekwencje nie sa trudne do przewidzenia, możliwy jest nawet paraliż. W latach 80-tych prawie wszystkie szczepy bakterii paciorkowców były wrażliwe na penicyline, ale od tego czasu wykształciła się oporność z powodu częstego i wszechobecnego stosowania antybiotyków.
Kolejna, nowa generacja antybiotyków to globalny medyczny eksperyment na ludzkości.
Tak samo medyczna chirurgia estetyczna robi sie poważnym globalnym eksperymentem, dlatego przytoczę jeszcze wypowiedź jednego z praktykujących temat lekarzy, który chyba jako jeden z nielicznych - rozsądnie o tym mówi.

Cyt"...
KWAS HIALURONOWY I REAKCJE ALERGICZNE

Kwas hialuronowy jest rodzajem żelowego implantu, wprowadzanego pod skórę igłą lub kaniulą. Jest biozgodny, to znaczy, że ma budowę taką samą, jak kwas hialuronowy człowieka. Ale jest otrzymywany nie z organizmu ludzkiego czy zwierzęcego, ale produkowany przez zmodyfikowane genetycznie bakterie. Zanim kwas trafi do skóry człowieka musi zostać oczyszczony z resztek martwych bakterii. Nigdy nie jest oczyszczony całkowicie, ale im wyższy stopień oczyszczenia tym lepiej. Bo resztki bakterii, w szczególności ich ściany komórkowe, są alergenem i mogą wywołać uczulenie, stan zapalny. Raczej niezbyt ostry, i na ogół nie bezpośrednio po zabiegu. W bardzo wyjątkowych sytuacjach może pojawić się silna reakcja będąca czymś w rodzaju odrzucenia implantu. Jeszcze jedna możliwość to ziarniaki zapalne – późna reakcja na kwas hialuronowy, pojawiająca się po 3-4 miesiącach albo później. Zdarza się bardzo rzadko, choćby dlatego, że kwas się rozpuszcza z biegiem czasu.
Skoro przyczyną powikłań alergicznych jest stopień oczyszczenia, oznacza to, że lekarze powinni się kierować przy wyborze kwasu hialuronowego tym właśnie parametrem. Każdy dopuszczony do obrotu kwas ma certyfikat CE, który wskazuje, że stopień oczyszczenia jest w normie. Większość preparatów jest nawet lepiej oczyszczona niż nakazują normy, ale i tak różnice między nimi są ogromne. Różnica w pozostałościach bakterii wśród kwasów mieszczących się normie może być nawet dziesięciokrotna.
Jeśli decydujemy się na zabieg, warto zapytać lekarza, na jakim kwasie pracuje. Są marki, które stanowią większą gwarancję, ponieważ są produkowane przez firmy będące na rynku przez wiele lat. To nie znaczy, że wszystkie inne są z założenia gorsze. Jednak, gdy firma jest wiarygodna to wiadomo do kogo się zwrócić o pomoc, gdyby zaszła jakaś nietypowa reakcja. Zaobserwowałem z zaskoczeniem, że czasem lekarze o medialnych nazwiskach korzystają z tańszych preparatów.
Jest jeszcze ryzyko powikłań związane z nieuczciwością. Zabieg kwasem dużo kosztuje – 1 ml ok. 1 tys. zł. Czasem nie wykorzysta się całej ampułki. Wiem, że są lekarze, którzy jak im zostanie kwas po jednym pacjencie, to podają go innemu z tej samej strzykawki, co jest rzeczą niedopuszczalną, bo może dojść do skażenia biologicznego (kwas podaj się igłą, może dojść do aspiracji w czasie podawania) i potem przeniesienia go na drugiego pacjenta (np. żółtaczki). Nawet jeśli ktoś przed podaniem kwasu od razu część ze strzykawki odłoży dla następnego pacjenta, to nadal pozostaje kwestia naruszenia sterylności, bo preparat zawsze powinien być otwierany tuż przed zabiegiem.
Powikłania mogą też wyniknąć z interakcji z innymi zabiegami. Nie należy podawać kwasu, gdy ktoś miał robione w tym miejscu stałe wypełnienie, może się to skończyć stanem zapalnym.

TECHNIKA PODAWANIA, CZYLI CZYNNIK LUDZKI
Drugi aspekt powikłań po kwasie hialuronowym związany jest z niewłaściwym jego podaniem, czyli czynnikiem ludzkim. Na ogół jest to nieodpowiednia aseptyka (przy niedokładnym odkażeniu skóry bakterie mogą się przedostać i spowodować zakażenie) albo zła technika, czyli podanie nie w to miejsce, w które się powinno, nie w taki sposób, w jaki się powinno lub nie takiej gęstości, jaka byłaby wskazana.
Co może się zdarzyć przy złej technice podawania?
1. Nie ma efektu lub jest bardzo krótki. Bo np. podano zbyt rzadki kwas lub jakościowo słabszy (im rzadszy kwas, tym tańszy, stąd pokusa, by go podawać także w sytuacjach nieuzasadnionych). Żeby mieć dłuższy efekt trzeba kwas podać stosunkowo płytko (ale nie za płytko), ale nie jest to to takie oczywiste, wszystko zależy od okolicy. Często świadomie podajemy bardzo głęboko, żeby odtworzyć objętość. Trzeba dobrze ocenić problem i zaplanować miejsce podania. Efekt bywa też nietrwały z powodu interakcji z innymi zabiegami, gdyż często jedna terapia znosi efekty drugiej (np. masaże czy zabiegi rozgrzewające, typu RF).
2. Efekt jest nieestetyczny. Dzieje się tak, gdy ktoś podał kwasu za dużo albo w nieodpowiednim miejscu i kwas się przesunął (np. z policzka pod oko). Nieestetyczny rezultat powstaje też, gdy kwas jest podany za płytko, bo prześwituje, skóra jest sinawa i powstaje efekt Tyndalla. Inny estetyczny mankament to krwiaki. Jeśli się zna bardzo dobrze anatomię, można przewidzieć, gdzie jest naczynko i ominąć je, ale nigdy nie ma stuprocentowej gwarancji, że nie powstanie zasinienie. Ryzyko jego powstania zmniejsza podanie kwasu kaniulą (czyli tępą igłą). Ja jednak preferuję igłę. Wadą kaniuli jest to, że jest mniej precyzyjna niż igła, więc trudniej uzyskać idealny efekt. Poza tym kaniula wymusza głębsze podanie, więc trzeba zużyć więcej preparatu (czyli jest wyższy koszt zabiegu).
3. Najpoważniejsze powikłania, jakie mogą się wydarzyć, to martwica tkanki. Jeśli się to zdarza to najczęściej przy wypełnianiu lwiej zmarszczki oraz przy wypełnianiu bruzd wargowo-nosowych (utrata wzroku). To zdarzenia incydentalne, w literaturze światowej odnotowane kilkadziesiąt takich przypadków, ale nie sposób o nich nie wspomnieć. Utrata wzroku może się zdarzyć przy podaniu kwasu do tętnicy przy nosie. Kwas powoduje zatkanie tętnicy co może doprowadzić do niedokrwienia oka i utraty wzroku. To może się to zdarzyć przy kompletnym braku znajomości anatomii człowieka i zbyt głębokim wkłuciu. Żadne bowiem istotne naczynie dla człowieka nie przebiega płytko.

Świadomość możliwości wystąpienia powikłań, nawet przy tak bezpiecznym zabiegu, jak wypełnianie kwasem hialuronowym, powinna dać do myślenia osobom, które gotowe są się mu poddać u niesprawdzonego lekarza. A także lekarzom, którzy podchodzą do niego zbyt standardowo i wykonują go u każdego pacjenta tak samo, jak przez kalkę. Żadnego zabiegu nie można wykonywać automatycznie, bo każdy człowiek jest inny.

Nie zniechęcam do kwasu hialuronowego. Sam często wykonuję takie zabiegi. Wskazuję jedynie, że nie jest on panaceum na wszystko i są sytuacje, gdy warto rozważyć inne metody. A także uprzedzam przed zbyt lekkim traktowaniem tego zabiegu, bo żadne zabieg nie jest tak banalny, jak się czasem na pierwszy rzut oka wydaje.


Przykład marketingowej powierzchowności, który jeszcze bardziej nawarstwia problem - otóż, nieszczelność jelit nie ma nic wspólnego z tym cyt"...że te małe otworki robią się duże." autor tej publikacji chyba ma na myśli kosmki jelitowe i ich nabłonkową budowę pokrytą ruchomymi rzęskami i gęsta siecią unerwionych naczyń włosowatych krwiobiegu oraz limfy.
To kosmki jelitowe wchłaniaja składniki odżywcze oraz tlen, a limfa kwasty tłuszczowe. Oczywiście warunek jest taki, że nie są one zarośnięte grzybem - candidą i patogeniczną błoną bakteryjną.
Nieszczelność jelit, czyli tzw. przesiąki jelitowe to skutek zagrzybienia ścianek błony śluzowej jelit oraz przerost wrastającej w błonę śluzową niefizjologicznych bakterii kolonizujących nasz układ trawienny. Te kolonie bakterii tworzą trwałe struktury w postaci błon. Taka błona może nawet czterokrotnie przerosnąć sciankę jelit - uszkadzając ją. Głębokość wrostu takiej błony jest poziomem uszkodzenia ścianki jelita, aż do całkowitej jej perforacji - czyli nieszczelności.
Żadna suplementacja nie jest w stanie wyleczyć nieszczelności jelit - bezinwazyjnie dla organizmu !
Aby przywrócić ściankom jelit prawidłową, zdrową budowę i funkcję. Należy najpierw oczyscić jelita z grzyba i przerostu błony bakteryjnej. Natomiast tylko suplementowanie się jest zawsze niebezpieczne dla organizmu, ponieważ w pierwszej kolejności suplementujemy pasożyty w postaci rozrośniętych skupisk bakterii i grzybów. Jeżeli suplementy są na tyle silne, że uszkodzą strukturę pasozytów, albo je zabiją. Konsekwencją dla organizmu jest zmetabolizowanie/zjedzenie tego białka/ich ciał. Ta konsekwencja to materiał genetyczny DNA komórki patogennego białka pasożytów i toksyny z ich własnego metabolizmu, które wchłaniamy do krwi - w naszym układzie pokarmowym.
Coraz częściej w swojej praktyce treningów oczyszczania organizmu, spotykam sie z konsekwencjami zażywania wszelkiej suplemaentacji. Są nimi przede wszystkim i między innymi - USZKODZENIA NEUROTOKSYCZNE.
Ponieważ główne przyczyny fizjologicznych uszkodzeń nerwów obwodowych to:
- Zakażenia
- Guzy
- Czynniki toksyczne
- Zaburzenia metaboliczne
- Niedotlenienie 
Końcowy skutek to: porażenie nerwu strzałkowego, łokciowego, twarzowego, trójdzielnego...i dalej, nie wspominając o wszelkiego rodzaju demencjach.
A więc, jak mamy jelita zakażone grzybicą i niefizjologicznymi bakteriami, to w jaki niby sposób mamy mieć czystą krew i wewnętrzne organy: jak wątroba, nerki, śledziona, trzustka..., oraz sprawną endokrynologię - gospodarkę hormonalną.
Chcąc zlikwidować nieszczelność jelit i przywrócić im fizjologiczną sprawność. Należy zacząć od oczyszczania jeli i przewodu pokarmowego, a to jest proces, który jednoczesnie oczyszcza cały organizm łacznie z krwią i naczyniami krwionośnymi, limfatycznymi. Jest to proces, który prowadzi do regeneracji systemu odporności organizmu. Nie tylko na poziomie fizycznym, ale również na poziomie neuro - psychicznym.


NEUROTOKSYNY - to jest dopiero szok !
Coraz częściej w swojej praktyce, podczas treningów oczyszczania organizmu, spotykam się z zaburzeniami funkcji neuronów (komórek nerwowych mózgu). Mózg dorosłego człowieka zawiera 100 miliardów komórek nerwowych. Każdego dnia ubywa nam średnio 85 tyś. neuronów. Oczywiscie liczba ta rośnie pod wpływem niekorzystnych czynników, takich jak stres czy toksyny. Jeżeli nie oczyścimyn tych cmentarzy obumarłych komórek zalegajacych w naszej "istocie szarej". To na dłuższą metę, nie mamy szans na odbudowanie struktury zdrowego mózgu.
Najgorszym z możliwych scenariuszy zaburzeń neurotoksycznych mózgu jest - osłabienie i zanik pamięci, następnie stany paniki, lęki szczególnie nocne, kiedy aktywizuje się podświadomość, brak odporności na stres, natręctwa, histerie, paranoję, alzheimer, demencja, parkinson... apatia czy depresja to przy tym "bułka z masłem".
Zaburzenia te powstają na skutek obecnych w organizmie złogów neurotoksycznych.
Są trzy podstawowe przyczyny prowadzące do zmian na poziomie układu nerwowego i neuronalnego.
Po pierwsze: bilirubina - martwe erytrocyty (czerwowe krwinki) odpowiedzialne za funkcję transportowe, przenoszenie składników odżywczych i tlenu do komórek w całym organizmie. Bilirubina nie rozpuszcza sie w płynach ustrojowych, a w sytuacji niewydolności śledziony i wątroby, przenika do komórek układu nerwowego i degeneruje je.
Po drugie: procesy gnilne i fermentacyjne w jelitach prowadza do degeneracji tkanki ustrojowej czego skutkiem końcowym jest SM - sclerosis multiplex - stwardnienie rozsiane.
Po trzecie: twarda - niewydolna i niedotleniona wątroba.  W takim stanie organizm juz jest najczęściej odwodniony i ilość spozywanej wody wcale nie świadczy o dobrym jego nawodnieniu. Jeżeli już jest niewydolność w organizmie to w konsekwencji nie jest w stanie absorbowac tej wody. A picie wody prowadzi do obrzęków, puchniemy i mamy wzdęcia.
Poniewaz wątroba do prawidłowej pracy potrzebuje mniej wiecej 2-2,5 litra wody w ciągłym "obrocie", aby mogła na bieżąco syntetyzować zółć. Niedobory wody wątrobie bezposrednio obciąża trzustkę i prowadzi do zmniejszenia ilości produkowanych przez te organy/gruczoły wydzielania wewnetrznego - hormonów.
Wiadomo, że hormony to neuroprzekażniki odpowiedzialne za prtawidłowe przenoszenie informacji w organizmie- za transfer danych. Nie możemy prawidłowo nawodnić wątroby w sytuacji kiedy, wg. diagnozy medycyny konwencjonalnej jest ona - otłuszczona. Czyli tłumacząc to na zrozumiały dla każdego komunikat, obładowana toksynami, które wątroba, aby nie podrażniały jej tkanki, a tym samym nie powodowały ostrych bóli - otorbiela cholesterolem - naturalnym opatrunkiem.
Powstałe w ten sposób kamienie cholesterolowe to końcowy wynik przeciążenia wątroby złogami toksycznymi.

Cyt. za wPolityce.pl...
...Jan Kulczyk nie żyje. Wiadomość podana przez Kulczyk Holding zaskoczyła wszystkich. I trudno się dziwić, że wywołała pytania, co de facto stało się z najbogatszym Polakiem.

Ta śmierć wstrząsnęła nieco opinią publiczną.
A te wszystkie teorie spiskowe dotyczące śmierci - najbogatszego polaka, są śmiesznymi spekulacjami - przecież "gołym" okiem widać, że facet wyniszczył i organizm i...psychikę, swoje ciało doprowadził do ruiny - niestety. 
To jest typowy obraz zakażenia bakteryjnego prowadzący do stopniowej degeneracji tkanki oraz narzadów wewnątrzwydzielniczych. ...za dużo...; farmakologicznej, syntetycznej, chirurgicznej stymulacji...
Niestety, też widać, że zignorował swój najważniejszy deal - Życie.
ALE...i jego śmierć i życie - jawnie pokazało opinii publicznej, że TERAZ ważniejsze staje się NIE - MIEĆ albo nie mieć,
A - BYĆ albo nie być.

Zdenaturalizowana postać białka, o której non-stop i mówię i piszę. Jest najgroźniejszym zagrożeniem dla naczyń układu krwionośnego oraz oddechowego. Ponieważ cząsteczki nierozłożonych w jelitach aminokwasów, krwiobiegiem wędrują po całym organiźmie i osadzają się w naczyniach, tkankach i płynach międzyustrojowych - tworząc złogi zlepiajacych się warst.
Organizm chroniąc się przed wewnętrznymi uszkodzeniami i krwotokami/wylewami, zaczyna nadprodukcję cholesterolu, który w tym przypadku stanowi swoisty - wewnętrzny, ochronny opatrunek "plaster na wrzód".
W taki oto sposób powstaje blaszka miażdżycowa, osadzająca sie na scianach tętnic, a jej oderwanie się od ścianki jest bezpośrednim zagrożeniem dla serca. Ponieważ prowadzi do zatorów i zawałów. W momencie, kiedy organizm przeżywa gwałtowny wstrząs na skupek np. wstrzyknięcia środków farmakologicznych typu narkoza (szczególnie niebezpieczna dla układu nerwowego i endokrynologicznego) podczas cyt"...drobnego zabiegu kardiologicznego" to może nastąpić śmierć cyt"...w wyniku powikłań pooperacyjnych" na skutek cyt"...zatoru żylno - płucnego".
Ponieważ nagle, pod wpływem raptownej zmiany ciśnienia krwi, w sposób trudny do skontrolowania/monitoringu. Odrywa się od ścianki naczynia kawałek blaszki miażdżycowej np. w momencie wybudzania pacjenta z narkozy - dla organizmu jest to ogromny stres. Śmierć następuje w wyniku zatoru. Czysta mechanika ciała.
Stres wpływa na elastyczność i opór obwodowych naczyń krwionośnych oraz łamliwość naczyń kapilarnych. Stres jest podsawowym czynnikiem zakwaszającym, a obecność w organiźmie, stawach i naczyniach złogów soli kwasu moczanowego (ubocznego produktu metabolizmu białek - głównie pochodzenia zwierzęcego) - drastycznie zmienia fizjologiczne ciśnienie krwi. Zmiany fizjologiczne krwi to najczęściej zakwaszenie powodujące jej lepkość i skrócenie czasu krzepliwości. Zaczynają nam dokuczać skokowe zmiany ciśnienia, zależne od aktualnej, codziennej diety, nastroju psychicznego oraz warunków biometeorologicznych. a w połączeniu z miaźdżycą prędzej czy później prowadzą do zawału.
Zachwianie homeostazy-stałych parametrów wewnętrznych obciążonego ustroju - sprzyja ujawnieniu, nasileniu oraz zaostrzeniu problemu i często jest przyczyną powikłań i zgonu.
Do zatorów i zawałów dochodzi najczęściej przy nagłych, skokowych zmianach.
A wszystko ma swój niewinny początek w układzie pokarmowym. Przerost bakteryjny błony śluzowej jelit spowalnia i uniemożliwia czynności metaboliczne rozkładu pokarmu na mikrocząsteczki. Zalegajace masy pokarmowe, które nie ulegaja rozkładowi - zaczynają gnić i są materiałem podkładowym dla rozwoju bakterii gnilnych. Bakterie zaczynają kolonizować cały układ pokarmowy, maksymalnie obciążając odporność organizmu. A jakakolwiek niewydolność układowa: oddechowa, krwionośna, serca, nerwica, migrena, gościec/reumatyzm, cukrzyca, itd...to już ostateczna konsekwencja spowodowana wewnętrznym zatruciem. 
I nie ma co - takiego stanu leczyć. Trzeba zacząć od podstaw, od oczyszczania organizmu, od sprzątania...
Dziwi mnie, że Jan Kulczyk, za życia, nie zdołał dotrzeć do tak istotnej dla swojego życia - WIEDZY.
Po raz kolejny okazuje się, że neurotoksyny upośledzają ostrość "widzenia" autentycznych FAKTÓW
Fakt ten potwierdza jeszcze kolejny opis śmierci...

Cyt"...Aleksander Gudzowaty zmarł 14 lutego 2013 roku w jednym z warszawskich szpitali. Miał 75 lat. Przez ostatnie lata życia stan jego zdrowia stopniowo się pogarszał. Biznesmen od lat borykał się z postępującym gośćcem, cukrzycą, przewlekłą obturacyjną chorobą płuc. Cierpiał również z powodu stałej arytmii serca i ubytku kości spowodowanego gronkowcem..."

Oraz kolejny

Cyt"...podczas niedzielnego maratonu w Poznaniu zmarł jeden z biegaczy. Wstępna diagmoza - zawał. Takie przypadki zdarzają się na całym świecie. Co jest ich przyczyną? Doświadczeni marataończycy przekonują, że nie sam bieg. Ze winni są ludzie, którzy nie przechodzą podstawowych badań. Mężczyznę reanimowały załogi trzech karetek, niestety nie udało się go uratować. Prokurator, który przybył na miejsce stwierdził, że zgon nastąpił z przyczyn naturalnych..."
KISZONKI - naturalne probiotyki i prebiotyki - Niezbędne dla utrzymania prawidłowej fizjologicznej mikroflory bakteryjnej przewodu pokarmowego. Rozpoczyna się sezon na kiszenie warzyw i owoców. Praktykę wypatrą przez - Marynaty w zalewie octowej. Niestety octowe marynaty, poza walorami smakowymi, nie mają żadnych wartości odżywczych. Ocet spirytusowy zabija i denaturalizuje wszystkie obecne w warzywach i owocach substancje odżywcze.
Takie "przysmaki" jak marynaty octowe - niszczą fizjologiczną florę bakteryjną jelit, a najbardziej niebezpieczne są, dla czerwonych krwinek krwi - odpowiedzialnych za przenoszenie składników odżywczych z jelit i tlenu z płuc - do komórek całego organizmu.
Żadne suplementy probiotyczne na dłuższą metę, nie stanowią alternatywy dla odnowy, a tym bardziej wspomagania regulacji fizjologicznej flory bakteryjnej jelit. Jedynie naturalne, organiczne kiszonki/kwaszonki są w stanie skutecznie i trwale normować jej poziom.
Ponieważ utrwalone przez kwaszenie warzywa i owoce, zyskują i zachowują trwałośc enzymatyczną, dzięki bakteriom fermentacji mlekowej. Bakterie fermentacji mlekowe przetwarzaja zawarte w kiszonych produktach cukry proste oraz zachowują wszystkie naturalne własciwości surowca. Natomist podczas przechowywania zalewa kiszonek podności swoje własciwości mineralizacji i tworzy wysokiej jakości sok energetyczny, który powinien być dodawany do wszystkich przetwarzanych termicznie potraw, zup, sosów, sałatek, dipów - podczas zimowych i wiosennych okresów, kiedy wartości witamin i minerałów w spożywanych przez nas warzywach i owocach, nie są już na najwyższym poziomie.
Kiszonki zawieraja szereg makro i  mikroelementów (soli mineralnych) witamin, głównie grupy B, Vitaminę C, ktora jest szczególnie aktywnym antyrodnikiem i Vitaminą chroniacą odpornośc organizmu. Aktywne enzymy metaboliczne, szereg polifenoli, też Rutynę - naturalny konserwant Vit.C. Natomiast miąż kiszonek, bogaty jest w błonnik i aktywne aminokwasy.
W pierwszej fazie intensywnej fermentacji wydzielają sie silne gazy, które niszczą bakterie gnilne. Taka kiszonka posiada również własciwości przeciwgnilne, przeciwbakteryjne oraz chroni organizm przed wirusami.
Szereg przypraw/ziół stosowanych w technologii kiszenia - posiada właściwości hamujące rozwój pleśni, drożdży, grzybów oraz zapobiega procesom gnilnym w przewodzie pokarmowym.
Denaturalizację fizjologicznej mikroflory jelit, permanentnie powodują: zakażenia bakteryjne, wirusowe, stres, niewłaściwa dieta, radioterapie. Naruszenie stabilnej równowagi przewodu pokarmowego, prowadzi do zakwaszenia i jest podstawową przyczyną powstawania różnorodnych schorzeń całego organizmu.
MEDIALNY MAJSTERSZTYK - tak daleko posuniętej "jawnej", a nie "podprogowej" - manipulacji opinią publiczną - wypada jedynie pogratulować. I to z całą pewnością całemu "systemowi" twórców. MATRIX w rozkwicie.
Jeżeli ktoś ma watpliwości, niech skupi swoją uwagę i przejrzy ten materiał raz jeszcze. 
Jest to genialny przykład, jak na - rozczarowaniu - publiczności, stosowanymi przez marketing praktykami manipulacji. 
Media budują własny "pozytywny" wizerunek - zarządzajacego wszechwładcy.
To nie media są złe - To WY - konsumenci ponosicie za to odpowiedzialność.
Trochę występuję tu w roli adwokata "diabła". ale cóż..., ONI mają rację - logika rozumowania.
A publiczność reaguje, jakby wszyscy byli... wegetarianami.
Zajaweczka - tytuł nagrania, skierował moją uwagę na meritum problemu. Przysłuchując się i jednocześnie czytając co też ta pani ma do powiedzenia, zauważyłam, że bardzo dynamicznie się porusza oraz gestykuluje. I jakież było moje zdziwienie, kiedy zwróciłam uwagę na jej stopy i zadałam sobie podświadomie pytanie - czy ona jest na boso?
Dokładnie w tym momencie pokazywano zwierzęta kopytne, świnki, różowo/beżowe ułożenia ich ciał.
Zanim ponownie skupiłam uwagę i dokładnie zobaczyłam jej buty, które są idealnie wtopione w kształt stopy. Obrazy jej stóp i zwierząt - w mojej subiektywnej analizie widzianych obrazów - nałożyły się.
I wtedy nastąpiła puenta przekazu informacji
- To nie media są złe. To Wy - konsumenci ponosicie za to odpowiedzialność.
Podprogowo - przekaz jest taki, że media to symboliczne biedne zwierzątka, z którymi marketing - popyt i podaż robią co chcą. A winę za taki stan rzeczy ponosi konsument.
Jak podnieść sprzedaż informacji medialnej ? 
Odwrócić uwagę widza od autentycznego Faktu i sprytnie ją przekierować na tematy, które chcemy sprzedać.
Media to "swięta krowa". 
I co z tego, że się panoszy i robi co chce. Wizerunek jej jest święty i obwarowany dogmatami - WIARY.
Media to krowa, która dla tych co nimi zarządzają jest - dojna. A dla konsumentów "mleka" - nietykalna.
Niestety to media robią z nami co chcą. Ale... to MY przecież winniśmy być - świadomi.
Tym, czym się człowiek różni od zwierzęcia jest - poziom jego świadomości - niczym więcej.
A my się skupiamy na zasadach ortografii i... umieramy z Alzheimerem.
Dlaczego należy oczyszczać wątrobę ? 
Ponieważ zalegające w wątrobie substancję chemiczne zaburzają jej funkcje i uszkadzają komórki, prowadząc do martwicy organu. Są to hepatotoksyczne złogi, a należą do nich miedzy innymi, przyjmowany przez nas namiętnie środki przeciwbólowe, między innymi: paracetamol oraz antybiotyki, przede wszystkim przeciwgrzybicze, -bakteryjne i -wirusowe..., ... a niedrożność wątroby przekłada się na niedrożność mózgu. 
50% przypadków niewydolności wątroby spowodowanych jest przyjmowaniem leków. Natomiast niedotlenienie wątroby, powoduje drastyczne narastanie stężenia kwasów moczanowych, stanowiących produkt uboczny metabolizmu białek, głównie pochodzenia zwierzęcego i od zwierzęcego np. z nabiału i jego przetworów.
Drugi bardzo poważny skutek niedotlenienia wątroby, to narastanie stężenia reaktywnych form beztlenowych powodujących ogólne zakwaszenie krwi i w efekcie całego organizmu.
Nadmiar kwasu moczanowego w organizmie powoduje osadzanie się soli moczanowych. Sole te wydzielają się z krwi i tworzą guzy podagryczne. Gruba warstwa soli, podobna do stwardniałego cementu zaczyna pokrywać chrząstkę stawową i wypierać maź ze stawów. Stopniowo zaczynamy "sztywnieć". 
Sztywnieje nam ciało i usztywniamy się psychicznie. Od dużego palca u nogi, do mózgu - przysadki mózgowej.
Ci z państwa, którzy przeszli oczyszczanie organizmu, wiedzą ile - praktycznie w trakcie całodniowego procesu oczyszczania wątroby - wychodzi z organizmu toksycznej, rozkładającej się tkanki o charakterystycznym - "zapachu".
Wątroba jest najintensywniej ukrwionym narządem wewnętrznym. Przez wątrobe, za pośrednictwem żyły wrotnej wątrobowej - przetacza się cała krew z układu trawienia (śledziona, żołądek, jelita) Jest to krew - czynnościowa. Oczywiście z całą zawartością pobranych z procesów trawienia, a więc również środków farmakologicznych i suplementacji - substancji odżywczych, soli mineralnych, witamin, ale również i tych niekoniecznie - odżywczych - często toksycznych.
Z drugiej strony, bezpośrednio z serca, z jego lewej komory. Tłoczona jest do wątroby krew - za pośrednictwem tętnicy centralnej - rozgałęziającej się w tętnicę wątrobową. Jest to krew odżywcza !!!
Stosunek obiegu krwi w wątrobie wynosi 3 : 1 z żyły wrotnej wątrobowej do tętnicy wątrobowej.
Dlatego, podczas treningów oczyszczania organizmu tak ważne jest oddychanie, za pomocą ćwiczenia tzw. pompy oddechowej. Oddychając, z pomocą tego "oddechu" - wątroba na bieżąco jest intensywnie dotleniana, a to skutkuje zintensyfikowaniem procesu jej oczyszczania.
Jeszcze mi w uszach brzmią nuty "refrenu" dyskusji o egoizmie i osądach - ego. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że ego to nic innego tylko umysł, czyli narzędzie, bez którego nie jesteśmy zdolni uprawiać ogrodu - jakim jest życie.
Dla kogoś kto jest rozchwiany emocjonalnie, osoba o silnej woli i wykształconej osobowości, zawsze będzie stanowiła zagrożenie. Ponieważ w jej obecności, jak w lustrze zobaczy swoje słabe strony i wtedy posądzi tę osobę, która jest jedynie lustrem jego własnego odbicia - o wywyższanie się - ego.
Nie zadając lub nie chcąc zdawać sobie sprawy z faktu, że ten kto trenuje siłę woli, ponieważ wie, czego chce i dokąd zmierza. Nie może mieć fałszywego ego, ponieważ fałszywe ego - zaprzecza prawdziwym wartościom.
Żeby być sobie wiernym i iść własną drogą, trzeba wiedzieć dokąd się idzie i mieć nieugięty charakter - co wcale nie oznacza - braku szlachetności. 
Trzeba przyglądać się na bieżąco krajobrazom i wyciągać z nich prawidłowe wnioski - na jakim etapie drogi aktualnie jesteś.
To nie umysł należy trenować. Trenować należy charakter. Umysł to tylko i aż... narzędzie, aby ten trening charakteru był w ogóle możliwy. A więc nie pomyl co jest czym i co trenujesz. Ponieważ jak pomylisz to wpadniesz w pułapkę, która się nazywa - EGO i którą sam na siebie nastawiłeś z intencją złapania w nią swojego przeciwnika :)
Ale to jest jedynie - ILUZJA - jedyny twój przeciwnik - to ty sam.
I jeżeli nie otwierasz umysłu, nie używasz prawidłowych narzędzi, nie będziesz zdolny otworzyć - serca - Niestety. 
Wszyscy wielcy tego świata mieli i mają szlachetne - umysły. 
Całe nieszczęście tego świata polega na tym, że nie odróżnia on rzeczy. I w związku z tym - ego, którego miejsce jest w warsztacie, składziku z narzędziami - umieszczamy na ołtarzach wartości i robimy z niego przedmiot - kultu.
Nic innego nie nasuwa się we wnioskach końcowych, jak fakt, że pismo święte jest wielką księgą autentycznej psychologii.
I jak często ci, którzy powinni być specjalistami w tej dziedzinie, nie rozumieją pojęcia "EGO"
Pojęcia i wiedzy, która pomaga nam zarządzać życiem i światem. Wiedzy której świat nie potrafi prawidłowo interpretować. 
To w piśmie świętym jest mowa o sytuacjach, które budują mury WIEŻY BABEL
Na ostatnim treningu oczyszczania organizmu, jedna osoba z jego uczestników zacytowała znamienne dla tego procesu słowa mądrości, powtarzane przez jej matkę "...słuchaj wszystkich, ale zawsze wyciągaj samodzielne wnioski..."
Czego wszystkim uczestnikom treningów oczyszczania organizmu serdecznie i z serca - życzę.


Owszem tzw. ogłada towarzyska oraz uprzejme zachowania, należą do dobrego tonu - są podstawową umiejętnością wzajemnej komunikacji. Niemniej kultura osobista - to już wyższy poziom komunikacji, na którym priorytetową rolę odgrywa inteligencja emocjonalna. Dlatego warto ją trenować. A nie..., reagować emocjonalnie !
Cyt...wiedza jest dla umysłu, a doświadczenia są dla ciała, kiedy wykorzystujesz wiedzę i tworzysz nowe doświadczenie, uczysz ciało, czego intelektualnie nauczył się twój umysł. ...Musisz skorzystać z wiedzy i przeżyć ją - wchłonąć ją emocjonalnie. ...Nowe doświadczenie staje się źródłem nowych emocji. ...Kiedy potrafisz powtórzyć jakieś doświadczenie na zawołanie, bez świadomego wysiłku, oznacza to, że twoje ciało zapamiętało daną czynność, zachowanie, postawę albo reakcje emocjonalną do tego stopnia, że stała się umiejętnością lub nawykiem. ...Twoje ciało zaczyna zapamiętywać nowe neurochemiczne Ja. Czyniąc ten stan niewidzialnym składnikiem podświadomego programu. Stało się to twoją drugą naturą i nie musisz nawet o tym myśleć, aby ten stan bycia powtórzyć, to się dzieje automatyczne. Stało się to tak zakorzenione/zapisane, że kiedy to nastąpi, to stan szczęścia, albo każda inna postawa (smutek, żal, ból,złość) stanie się głęboko zakorzenionym programem twojego Ja.
Dla większości z nas przejście od myślenia do działania, przypomina poganianie ślimaka,...lubimy utożsamiać się z zakorzenionymi, znajomymi uczuciami. ...Zamiast tego, porzucając stare schematy myślowe, zaprzestając nawykowych reakcji emocjonalnych i rezygnując z odruchowych zachowań, a następnie planując i utrwalając swój nowy styl bycia, ...zaczynasz tworzyć nowy umysł - utrwalasz w swoim ciele, kim chcesz być.
...Co się stało, gdy zacząłeś obserwować swe stare Ja, związane ze znajomymi myślami, nawykowymi zachowaniami, zakorzenionymi emocjami ...w pewien sposób wniknąłeś w system operacyjny podświadomości. W którym znajdują się te programy i stałeś się ich obserwatorem. Gdy potrafisz zauważyć, kim jesteś w danej chwili, stajesz się świadomy swojego nieświadomego JA. ..I tak oto zmieniasz swe zachowanie i powstrzymujesz się od impulsywnych reakcji, dzięki czemu tworzysz nowe doświadczenie ...siebie. ..."
fragmenty "wymień umysł na lepszy model" dr. Joe Dispenza
CO JEST WAŻNIEJSZE, ŚWIADOMOŚĆ CZY WYOBRAŹNIA ? 
Czy Terry Pratchett, klasyk literatury fantasy, musiał odejść w wieku 66 lat, w tak nieświadomym stylu ?
A posteriori: Życie to gra. Paradoksalnie "wygrywa" ten co nie gra, a jest sobą.
Otóż, człowiek jest istotą psychosomatyczną. Znaczy to tyle, ile ważna jest dla każdego, jego indywidualna/subiektywna strona psychicznej aktywności. Ponieważ to aktywność psychiczna warunkuje nasze zaangażowanie w proces zwany - życiem. Tę psychiczna aktywność najczęściej blokujemy uwarunkowanymi wzorcami zachowań - wdrukowanych w pamięć komórkową przez naszych przodków, rodziców, społeczeństwo. Tak uwarunkowani jesteśmy wzorcami zachowań, przyzwyczajeniami i wieloma innymi barierami - schematów myślowych, z których codziennie budujemy - mury naszych wierzeń i przekonań. Każda indywidualna psychiczna postawa, przekłada się bezpośrednio na materialne warunki życia. Podstawowym, materialnym warunkiem życia jest - jedzenie. Jedzenie, które kilka razy dziennie wkładamy sobie sami do buzi, nie zastanawiając się zbytnio, jak wielu różnorodnie złożonym procesom biochemicznym, zostanie ono poddane w naszym układzie trawienia. Aby enzymy i soki trawienne mogły rozłożyć spożywane białka. Potrzebują do tej reakcji, czynnych (organicznych) cząsteczek tłuszczu (kwasów tłuszczowych) oraz tak samo czynnej skondensowanej żółci z woreczka żółciowego. Jeżeli brakuje tych dwóch substancji metabolicznych w ilości wystarczającej do strawienia białka. Proces jego rozkładu i metabolizmu zostaje znacznie spowolniony, a czasami na długo wstrzymany. W takim stanie rzeczy, w jelicie zachodzą procesy gnilne i fermentacyjne, które są przyczyną zakwaszenia i niedotlenienia organizmu. Na tych zalegających resztkach namnażają się toksyczne mikroorganizmy zmieniając bakteriologicznie, nasza fizjologiczna florę bakteryjną na - pasożytniczą (przerost bakteryjny błony śluzowej oraz grzybica jelit) . Z zanieczyszczonych jelit, krew przenosi niestrawione cząsteczki białek, w postaci zdenaturalizowanej i upycha te cząsteczki w tkankach oraz na ściankach tętnic. Tworzą się toksyczne złogi i blaszka miażdżycowa. Złogi takich białek - zawsze są - neurotoksyczne. Ponieważ ich podstawą są procesy gnilne. Neurotoksyczność tych otorbielonych cholesterolem i śluzem toksyn, przenika do układu nerwowego i niszczy komórki nerwowe do których należą również i komórki mózgu - neurony. Organizm zaczyna się degenerować, począwszy od najprostszych udarów, przez stwardnienie rozsiane, demencje, parkinsona, alzheimera...itd.
Dzisiaj na świecie Alzheimer jest najczęstsza przyczyną demencji. według ostatnich szacunkowych danych, cierpi na nią co dziesiąta osoba po 65 roku życia. Osoby dotknięte takim zmianami demencyjnymi, stopniowo zaczynają mieć problemy z najprostszymi codziennymi czynnościami. W fazie końcowej nie rozpoznają już swoich najbliższych. Nie są w stanie chodzić, ubierać się ani samodzielnie połykać jedzenia. Z badań przeprowadzonych po śmierci osób cierpiących na alzheimera - udało się stwierdzić co jest przyczyną schorzenia i powoduje nieodwracalne zmiany w systemie nerwowym. Otóż, są to toksyczne złogi zgromadzonego białka - nazywanego amyloidem. Gromadzą się one w partiach mózgu odpowiedzialnego za nasze zdolności intelektualne i niszą komórki nerwowe - neurony.
Dlatego bardzo ważną, o dalekosiężnym znaczeniu dla nasze aktywności PSYCHOSOMATYCZNEJ - jest praktyka oczyszczania organizmu - z zalegających w nim toksyn. Szczególnie zdenaturalizowanej formy, nierozpuszczalnych w płynach ustrojowych, a przez to neurotoksycznych złogów - BIAŁEK
Toksyczne cząsteczki chemiczne - podrażniają i utleniają, tkanki naszych organizmów, powodując tzw. rdzę komórkową - podobną do rdzewienia metali. Toksyny te, możemy systematycznie neutralizować. Dostarczając w aktywnie biologicznym pożywieniu - właściwie zbilansowany poziom - aktywnych, organicznych przeciwutleniaczy.
Fragment z pracy dr. Alejandro Junger "Clean"
Cyt"...nie ma chorób nieuleczalnych, są tylko nieuleczalni pacjenci. 
Twoje dotychczasowe postępowanie miało niekorzystny wpływ na twój organizm. ...,argumentując dalej zdołałem przykuć jego uwagę na tyle, że zainteresował się faktem, że jedzenie postanowił traktować nie tyle jako przyjemność, ile raczej jako - lekarstwo. Jedzenie jako chemioterapia..."
Niemniej, nawet znacząca zmiana diety nie gwarantuje żadnych efektów terapeutycznych. Dopóki nie wypracujemy w sobie odpowiedniej zmiany całościowego nastawienia - do życia.
Cyt"...Właściwie zdefiniowany zamiar to podstawa sukcesu. Czy "musisz" to zrobić, czy raczej "chcesz".
Jeżeli postrzegasz to jako coś co "musisz" zrobić dla własnego zdrowia, twoja motywacja będzie słabsza, niż żebyś "chciał" to zrobić. Poczucie obowiązku ma znacznie słabsze działanie motywujące niż prawdziwa wola..."
I... nie dotyczy to tylko naszego zdrowia - dotyczy to wszystkich obszarów naszego życia.
Dlatego - "bawmy" się w eksperymenty "chemiczne" :)
One niezawodnie nam pokażą czy dana substancja/relacja/sytuacja, wchodzi z nami w reakcje chemiczną czy też nie. 
A wręcz, pozbawia nas właściwego ładunku elektrycznego. I w następstwie tego, następują zaburzenia w przepływie cząsteczek - tworząc blokady. Guzy, polipy, torbiele, wzdęcia, gazy, refluks, zwichnięcia, złamania, wysokie ciśnienie, migreny, mdłości, alergie...
Choroby są procesem pozbywania się toksyn z organizmu. 
Symptomy są naturalną ochroną organizmu. Nazywamy je chorobami, lecz w rzeczywistości leczą choroby. 
HIPOKRATES
Wszystkie choroby mają jedną przyczynę, choć objawiają się w różny sposób, w zależności od miejsca, w którym występują. Jasno z tego wynika, że nowotwór jest ostateczną katastrofą organizmu, spowodowaną permanentnym blokowaniem objawów chorobowych, w wyniku czego ilość toksyn nagromadzonych w organizmie wzrasta do poziomu krytycznego, a objawem jest ta swoista choroba – nowotwór. Więc rak to nie choroba. To zdrowienie organizmu. W tym czasie organizm wytwarza do walki szereg mechanizmów obronnych – jeżeli oczywiście damy mu szanse i stworzymy sprzyjające, wewnętrzne  warunki środowiskowe. Na raka nie ma lekarstwa.
Chemioterapia jest kontrolowanym podtruwaniem pacjenta opartym na założeniu, że szybko rosnące komórki nowotworowe są bardziej wrażliwe na truciznę niż komórki normalne. 
Wiele spośród środków chemioterapeutycznych, choć nie wszystkie, powoduje wyjątkowo nieprzyjemne skutki uboczne. Radioterapia działa w podobny sposób. Obszar zmieniony nowotworowo jest napromieniowywany. Teoretycznie nowotwór jest bardziej wrażliwy na promieniowanie niż otaczająca go zdrowa tkanka, ale ta terapia także powoduje silne efekty uboczne.
Nie mogę, nikogo, niczego nauczyć. Mogę tylko sprawić, że zaczną myśleć. SOKRATES
NAUKA TWIERDZI - "czego się nie da udowodnić, nie istnieje" Niestety, dotychczas nauka nie zgłębiła "istoty" materii.
Kiedy eksperymentalnie rozbito atom, okazało się, że tam nie ma trwałych części składowych - tylko ENERGIA.
Przestrzeń wypełniona subatomowymi cząstkami. Eksperyment ten udowodnił, że materia to forma skompensowanej energii.
Fizyka kwantowa te subatomowe cząstki nazywa KWARKAMI. Kwarki są mniejsze niż neutrony, protony i elektrony.
Cząstkę energii/światła, fizyka kwantowa nazywa fotonem. Miarą energii jest fala.
I tak, fizyka kwantowa odkryła, że dopiero obserwacja fali tworzy cząsteczki, które mogą zostać zlokalizowane.
Oznacza to, że obserwacja wytwarza materie. Wydaje się to niewiarygodne - jednak takie są FAKTY.
Aby powstawała konkretna rzeczywistość - musi istnieć świadomy obserwator !!!
A oto przykład kolejnych eksperymentów...
Masaru Emoto "tajemnice wody i jej wpływ na człowieka i naszą planetę" (wybrane fragmenty)
"...Siłą, która stworzyła życie i umożliwia jego rozwój jest oczywiście - woda. ...Woda zapisuje informacje, a następnie je rozprowadza, krążąc po całej ziemi. Jednym ze sposobów odczytywania tego zapisu jest obserwacja kryształów lodu. Kryształy, które się tworzą po pokazaniu wodzie pozytywnych słów, są po prostu cudowne. Na słowa "miłość i wdzięczność" woda zareagowała utworzeniem kryształu, od którego wprost bije majestat. ...sam akt patrzenia na kryształy wody, stwarza życie. To dlatego, że gdy na nie patrzymy, z każdą chwilą zmieniają wygląd. 
Spojrzenie ma własną energię: dobre spojrzenie dodaje odwagi, złe ją odbiera. 
W pewnej rodzinie,...przeprowadzono ciekawe doświadczenie. Napełniono dwa słoiki ryżem i przez miesiąc mówiono do jednej próbki "dziękuję", a do drugiej "ty głupku". Śledzono zmiany, które w tym czasie zachodziły w ryżu. Po miesiącu ryż, do którego mówiono "dziękuję" częściowo sfermentował i zaczął wydzielać przyjemny aromat, przypominający zapach mlecznego napoju zaprawionego słodem. Ten zaś, do którego mówiono "ty głupku", sczerniał i zgnił. Opisałem ten eksperyment w swojej pierwszej książce i w wyniku tego powtórzyły go setki rodzin w całej Japonii. Wszystkie uzyskały identyczne rezultaty. W jednej rodzinie przeprowadzono wariat tego doświadczenia, przygotowując trzy próbki ryżu: do jednej mówiono "dziękuję" do drugiej "ty głupku", a trzecią ignorowano
Jak myślicie, co się stało?
Ryż, który ignorowano, zgnił prędzej niż ten, do którego mówiono "ty głupku". Kiedy inne osoby powtórzyły to doświadczenie, rezultaty były identyczne. Wydaje się, że z dwojga złego lepiej być wyśmiewanym czy poniżanym, niż - pomijanym/ignorowanym.
To na co zwracamy uwagę, otrzymuje od nas energię, pozytywną lub negatywną.
Najbardziej szkodliwym zachowaniem jest brak zainteresowania.
Myślę, że doświadczenie z ryżem uczy nas czegoś bardzo ważnego. Musimy zadbać o to, żeby okazywać zainteresowanie własnym dzieciom, rozmawiać z nimi. Trzeba mówić do dziecka życzliwie i z miłością już od chwili jego poczęcia. Także serdeczne traktowanie roślin domowych - patrzenie na nie z życzliwością i chwalenie ich - pomoże im zdrowo rosnąć. To samo dotyczy zwierząt domowych, a nawet insektów..."
Z innej perspektywy postrzega tę kwestie dr. Rupert Sheldrake, brytyjski biolog, który w swoich pracach argumentuje, że wszelkie oddziaływanie pomiędzy systemami..., a każdy człowiek stanowi taki system, na który składają się; ciało, umysł, dusza i świadomość. Człowiek jako system, połączony jest z systemem rodzinnym, zawodowym, społecznym, państwowym oraz światowym (podobnie jak internet)...czy to organicznymi, czy też, nie - polegają na interakcji z ich inteligencją. 
Tę inteligencję, można traktować jako zapis pamięci, który jest obecny wszędzie - czy to w człowieku, czy też w budynku !
Upraszczając ten opis, można powiedzieć, że wszystko jest informacją, a co za tym idzie, zawsze następuje konkretna wymiana informacji.
ZMIEŃ OPROGRAMOWANIE WŁASNEGO UMYSŁU - tylko ty masz taką możliwość, dlatego, że jesteś człowiekiem.
Oto przykład jak powtarzane nam od pokoleń informacje, zapisują się w naszej podświadomości, w postaci warunkującego nasze zachowania - oprogramowania !
I to bez względu na to, czy informacja ta, niesie za sobą treści prawdziwe czy też fałszywe. To nie ma znaczenia.
Już jesteśmy zaprogramowani.
Z pokolenia na pokolenie ostrzegają nas przed stosowaniem zioła - dziurawca - w sytuacji, kiedy wychodzimy na słońce. Ponieważ dziurawiec ma właściwości odbarwiające skórę. 
Otóż jest to możliwe, ale raczej w skrajnych przypadkach, a w ogóle nieprawdopodobne. Dlaczego ?
Dlatego, że substancja, która może powodować takie odbarwienia, w sytuacji ekspozycji ciała na działanie promieni ultrafioletowych słońca. Jest substancją NIEAKTYWNĄ w naparach oraz wyciągach wodnych z dziurawca. Substancją tą jest - HYPERYCYNA, której działanie polega na hamowaniu wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny. Na skutek jej aktywnego działania w organiźmie - poprawia się aktywność naszego systemu nerwowego. 
Niemniej jedynie wtedy, kiedy hyperycyna jest w postaci wyekstrahowanej - znaczy to, że jest wyodrębniona z zioła za pomocą bardzo silnego rozpuszczalnika w postaci 95% alkoholu etylowego. Taką wyekstrahowaną postać hyperycyny - zawierają w swoim składzie, jedynie silne substancje farmakologiczne - antydepresyjne i psychotropowe.
Tylko w przypadku, kiedy zażywasz leki antydepresyjne i psychotropowe, możesz być narażony na odbarwienia skóry pod wpływem działania promieni słonecznych UV. Ludzie depresyjni i chorzy psychicznie - z założenia unikają słońca - twierdząc, że im szkodzi. Podświadomie mają racje - tak są zaprogramowani.
Dlatego są zmuszeni do stosowania farmakologicznych antydepresantów.
Natomiast ziele dziurawca w naparze wodnym ma działanie rozkurczowe i uspokajające. Pobudza wydzielanie żółci i reguluje krążenie, regeneruje tkankę nerwową. Dlatego stosuje się go w stanach lękowych, bezsenności, drażliwości, przygnębienia oraz napięcia przedmiesiączkowego. Herbatka z dziurawca łagodzi i zapobiega stanom depresyjnym.
Epidemia przesady - jest przyczyną wszystkich nękających nas chorób zwyrodnieniowych, przewlekłych, degeneracyjnych oraz infekcji bakteryjnych i pasożytniczych. Każdy onkolog "na dzień dobry" powinien poinformować swojego pacjenta, że komórka rakowa - to nasza własna komórka, która pod wpływem permanentnego zakwaszenia i niedotlenienia. Po prostu nie miała innego wyboru poza takim, aby się zmutować na komórkę nowotworową, która żyje jedynie w środowisku kwaśnym i beztlenowym.
Dlaczego tak się dzieje ?
Dlatego, że człowiek posiada układ trawienny o typowej budowie dla roślinożercy. Układ trawienny człowieka jest prawie 2/3 dłuższy od układu trawiennego mięsożercy - drapieżnika. Oraz najważniejsze - flora bakteryjna roślinożercy czyli człowieka - ma odczyn zasadowy i obojętny. Natomiast flora bakteryjna drapieżnika - mięsożercy ma odczyn kwaśny - specjalnie pod kątem trawienia białek zwierzęcych. Kwas solny w żołądku człowieka pełni przede wszystkim funkcję bariery ochronnej - detoksykującej - przed wszystkimi bakteriami i pasożytami, które trafiają wraz z pożywieniem do naszego organizmu. 
A enzym żołądkowy pepsyna rozkłada białka, których jest mnóstwo w samych roślinach. Epidemia przedawkowania GLUTENU to nic innego jak permanentne przedawkowanie skondensowanego białka roślinnego - glutenu. Które to białko, przemysł spożywczy syntetyzuje z ziaren roślin i jako konserwujący i spulchniający półprodukt - dodaje WSZĘDZIE: do pieczywa, słodyczy, ciasteczek, wędlin, serów, jogurtów, przypraw, konserw, sosów, pasz dla zwierząt, a głównie pokarmu dla ryb. 
Gluten jest wszechobecny !!! 
Niemniej, nie jest szkodliwy dla człowieka w swej naturalnie występującej formie. 
Ale jesteśmy PRZEDAWKOWANI i to od pokoleń - tą sztucznie skondensowaną formą białka. Stąd ta zbiorowa NIETOLERANCJA glutenu - po prostu jak zawsze - przesada i ignorancja prowadzi do katastrofy epidemii. 
Natomiast wprowadzenie dodatkowo do układu trawiennego - białka zwierzęce - zmieniają odczyn flory bakteryjnej jelit na kwaśny i w konsekwencji prowadzi to do zmiany struktury budowy ściany jelitowej. Długotrwała fermentacja gnijącego w jelitach białka - namnaża nieodpowiednie dla flory bakteryjnej człowieka - bakterie. Następuje zaburzenie trawienia i wchłaniania oraz zaburzona zostaje motoryka jelit - zwana perystaltyką, zaczynamy mieć problem z wypróżnianiem się. Zalegające  w jelitach bakterie, powodują zmniejszenie ilości płynów trawiennych, a to z kolei skutkuje zagęszczeniem zawartości jelit.
Taki stan jest początkiem fizycznych zmian błony śluzowej jelit - HIPERTOFII nazywanej również - DYSBIOZĄ
Co to znaczy ?
Jest to przerost gruczołów śluzowych ściany jelita. Kosmki jelitowe odpowiedzialne na wchłanianie składników odżywczych ulegają - ATROFII - zanikowi. Przerośnięta specyficznymi bakteriami z powinowactwem do środowiska - patogennego - błona śluzowa jelit. Zaczyna wydzielać nieprawidłowe soki trawienne. Niedożywienie ilościowe i jakościowe oraz odwodnienie jest przyczyną zwyrodnienia ścian błony śluzowej jelit oraz ich POGRUBIENIA, a więc DEGENERACJI FUNKCJI nazywanej - bakteryjnym przerostem błony śluzowej. Kwaśne środowisko trawienia i metabolizmu skutkuje przepuszczalnością błony śluzowej zwanej PRZESIĄKAMI JELITOWYMI - przez które do krwiobiegu trafiają cząsteczki białek. Taki stan powoduje: glikację - sklejanie białek w konglomeraty z cukrami - a to w prostej linii skutkuje: wszystkimi alergiami, miażdżycą, chorobami krążenia, niewydolnością nerek, alzheimerem, stwardnieniem rozsianym, reumatyzmem, dną moczanową, oksydacją - wolne rodniki namnażają się w błyskawicznym tempie - osłabiając jeszcze te zdrowe komórki, wyczerpaniem hormonalnym, infekcjami bakteryjnymi, wirusowymi, pasożytniczymi, apatią i w końcowym stadium zakwaszenia organizmu  - rakiem.
Chorujemy - ponieważ ciągła bakteryjna reinfekcja spowodowana hipertrofią zakwasza organizm - permanentnie go osłabiając, co w konsekwencji wyniszcza układ odporności.
Więcej na ten temat dowiesz się podczas Treningu Oczyszczania Organizmu.
Shirley MacLaine "Na krawędzi" (wybrane fragmenty)
Cyt"...Dwa miesiące temu w najdzikszych wyobrażeniach nie przewidziałabym tego, co teraz robię w tym miejscu. I naprawdę to mi się podobało. Uczyłam się też, że zaufanie to impulsów własnego instynktu ma swoje zalety...To jedne ze sławnych andyjskich kąpieli mineralnych, - powiedział....Wyciągając rękę z wody poczułam dotkliwe zimno....- Przez kilka pierwszych minut będzie ci zimno jak diabli, ale później będzie ci cieplej niż gdybyś w ogóle tego nie robiła....Powoli wyszłam z wody. Zęby latały mi jak proteza, a ręce i dłonie trzęsły się tak, że ledwo mogłam zdjąć z gwoździa ręcznik....
- A propos - odezwał się - mała uwaga co do spania w chłodnym klimacie. Śpiąc bez ubrania pod samym ponczo przekonasz się, ze tak jest o wiele cieplej.
- Nie mogłam zrozumieć. Zamierzałam włożyć na siebie wszystko.
Nie - powiedział - ciało wytwarza ciepło własnej aury. Spróbuj. Zobaczysz, co mam na myśli.
Powiedziałam "dobranoc" nie chciałam juz nic od niego słyszeć. Zdjęłam z siebie ubranie pod ponczo. Wsunęłam sie pod wełniany koc na pryczy i modliłam się (jeśli można tak powiedzieć), żeby się rozgrzać. Miałam lodowate stopy. Czekałam. Alpaka była miękka, więc przyjemna w dotyku. Czekałam nadal. Czułam, ze obserwuje w myślach gotujący się czajnik. Uspokajałam własne myśli i szczękające zęby tak bardzo jak potrafiłam. Myślałam o swoim elektrycznym kocu za oceanem i o tym jak lubię spać w zimnym wietrze przy otwartych na oścież oknach i pod włączonym na maksimum kocem...W tej chwili, kiedy leżałam w andyjskiej dziczy, tamten elektryczny koc był moja ulubioną częścią rozwiniętej cywilizacji.
Pomyślałam o Gerrym. Pomyślałam jak niemożliwe byłoby opowiedzenie mu, czym się teraz zajmuje. Zastanawiałam się, gdzie przebywa. Zastanawiałam się czy naprawdę by to zrozumiał....
...Niebawem zauważyłam, ze moje mięśnie odprężają się dzięki ciepłu przestrzeni pomiędzy moim ciałem a przykryciem. 
To ta przestrzeń była ciepła - nie okrycia.
Nagle zrozumiałam, że większość z tego, czego nie rozumiemy w naszym życie - to rzeczy niewidzialne.
Odkrycie niewidzialnej prawdy wymaga większego wysiłku. Widzieć to nie znaczy wierzyć - bynajmniej. 
Bardziej chodzi tu o spoglądanie.
Zasnęłam w stanie jakby łagodnej wibracji,...Gdzieś za budynkiem słyszałam chrząkające świnie....
...- Dzień dobry - powiedział. - Jak minęła noc ?
- Dokładnie tak jak powiedziałeś, nagość wytworzyła ciepło. Nigdy bym w to nie uwierzyła, ale tak jest.
- To już zaczyna być twoim nawykiem, prawda ?
- Co zaczyna być ?
- Wreszcie w coś wierzysz, dlatego że to jest...."



ANI TO PRAWDA, ANI TO FAŁSZ - sprawy sie mają zupełnie inaczej.
Otóż, uczucie to nie jest to samo co emocja.
Uczucie to impuls pierwotny, nie z poziomu umysłu, a z poziomu serca - to czysta percepcja, bez zakłócen mentalnymi schematami. Serce ma inną niż umysł częstotliwośc fal, mierzoną na poziomie 528 Hz to poziom emanacji uczuć.
Natomiast umysł funkcjonuje na różnych poziomach częstotliwości; alfa, beta, theta, delta.
Uczucie to czysta miłość, bez implikacji umysłowych.
Uczucie to czysta MOC
Natomiast umysł to SIŁA
I dopiero umysł, wchodząc na swoją pozycję aktywności, w proces obróbki danych, swoimi uwarunkowanymi schematami postrzegania rzeczywistości, jak również zmysłowej percepcji. Dosłownie jak mechanik w procesie tzw. "obróbki i skrawania" - procesami myślowymi/analizą - zmienia uczucia w emocje !
To nie z uczuciami my mamy kłopot.
Kłopot, to my dopiero mamy z ...emocjami !
Proponuję całą tę schizofreniczność wyrzucić z uwarunkowanej informacji komórkowej i skupić uwagę na TRENOWANIU BALANSU - wtedy będziesz wiedział/a kim jesteś, dokąd zmierzasz oraz czego w życiu naprawdę chcesz doświadczać.
Z powrotem możesz byc spontanicznym dzieckiem, ale już ze świadomą umiejetnością odróżniania

Dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie. A w szczególności zrozumie, że gdy ją boli, to tak naprawdę nie boli. Gdy jej się chce, to tak naprawdę jej się nie chce, a gdy nie chce, to właśnie chce. Gdy płacze, to histeryzuje i jest niewdzięczna. Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna. Gdy się cieszy, to się wygłupia, albo jest pijana. Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy się kimś zainteresuje, to się puszcza. Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi to jest bezwstydna. Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie czego chce. Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna. Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką. Jeśli chce być kimś – to znaczy, że przewróciło się jej w głowie, a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą. Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana. Wtedy też będzie wiedzieć, że gdy dostaje furii – to jej się tylko tak zdaje. W każdym razie, może być pewna, że nie ma żadnych prawdziwych powodów do gniewu i powinna udać się po poradę do psychoterapeuty.

Wojciech Eichelberger


Masz dzieci - to czytaj - Genialny artykuł - Aleksandry Szyłło

fragmenty;
Neurobiolodzy mówią o ukrytych celach szkoły. Brzmi trochę jak teoria spiskowa.

- Pierwszym jest bezmyślne posłuszeństwo. Model powszechnej szkoły, który działa u nas do dziś, powstał dwieście lat temu w Prusach. Wilhelm Humboldt, jeden z ojców tamtej reformy, ubolewał, że w istocie była ona daleko idącym kompromisem. Opublikowane są listy, w których wyraża rozczarowanie, iż z powodu mocnych wpływów Kościoła i armii nie udało mu się wprowadzić w życie ideałów wychowania w duchu humanizmu. Model naszej szkoły niewiele różni się od pruskiego pierwowzoru. A już wtedy dla światłych reformatorów był on zgniłym kompromisem. Owszem, wprowadzony wówczas obowiązek szkolny otworzył nowe możliwości przed grupami społecznymi, które wcześniej w ogóle nie miały dostępu do edukacji. Ale odziedziczyliśmy model z feudalną strukturą, na wzór silnie zhierarchizowanych instytucji jak wojsko i Kościół.

Problem polega na tym, że jeżeli nasze dziecko wyuczy się w szkole bezmyślnego posłuszeństwa, oznacza to dla niego katastrofę. Świat się zmienił i dziś nie potrzebujemy już ludzi posłusznie wykonujących polecenia przełożonych. Współczesny świat premiuje tych, którzy potrafią być sobą, umieją myśleć i podejmować własne, nawet niepopularne decyzje. Prof. Hüther wskazuje też, że szkoła ma nie tylko wiele wspólnego z Kościołem i wojskiem, ale też z więzieniem. Dzwonek, siad, cisza. Nie wychodź do toalety, nie komunikuj się z nikim, czyli nie gadaj. O naszym modelu edukacyjnym najlepiej świadczą uwagi wpisywane uczniom do dzienniczków. "Rozmawia na lekcji", "chodzi po klasie". Chcemy wprowadzać metody aktywizujące, ale uczniom nie wolno ze sobą rozmawiać.

Kolejnym ukrytym celem edukacyjnym szkoły jest praca na czas. Nasz system premiuje tych, którzy szybko rozwiązują zadania. A przecież wiele zawodów nie wymaga pracy na czas. Wręcz odwrotnie, ważna jest w nich np. skrupulatność, dokładność, namysł. Proszę pani, ja nie napisałabym w życiu żadnej książki, gdybym zmuszona była robić to na czas. Co strasznego by się stało, gdyby dano uczniom na rozwiązanie testu tyle czasu, ile potrzebują. Pilnujący nauczyciele musieliby zostać trochę dłużej w pracy.
całość i ciąg dalszy; http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132748,16883764,Niszczarka_marzen.html

ODWAGA - radość niebezpiecznego życia - OSHO
"...Mistyk Kabir powiedział kiedyś "zaglądam w głąb ludzi,(...)tak bardzo się boją, ale nie umiem zrozumieć dlaczego-przecież nie mają niczego do stracenia". I mówił dalej" to tak, jakby ktoś, kto jest nagi, nie chciał wykapać sie w rzece, ponieważ bałby sie, że nie będzie miał gdzie wysuszyć ubrania". Jesteś własnie w takiej sytuacji, nie masz ubrania, ale stale się o nie martwisz. Co masz do stracenia ? Nic. ...Miłość jest skomplikowana. Trzeba sie wyzbyć lęków. a najdziwniejsze jest to, że boisz sie tak bardzo pomimo, że nie masz niczego do stracenia.
W twojej miłości strach jest zawsze obecny. Mąż obawia sie żony, żona boi sie męża. Kochankowie są pełni lęku. 
Właściwie to wcale nie jest miłość. To jedynie układ dwóch osób, przepełnionych strachem, zależnych od siebie, walczących, wykorzystujących sie nawzajem, manipulujących, kontrolujących, dominujących, pragnących zawładnąć - jest to wszystko, tylko nie miłość.
...pamiętaj o jednym umysł/ego zawsze wtrąca się i odbiera miłości jej nieskończoność i przestrzeń.., umysł stara się zawładnąć człowiekiem, ...jest bardzo zachłanny, umysł to chciwość, ...jest trujący. Jesli chcesz przenieśc sie do świata miłości musisz odrzucic umysł. Rozum jest dobry na swoim miejscu,...na targu, przy zarządzaniu budżetem, w matematyce, w swiecie zewnętrznym, ale...nie jest potrzebny w miłości, nie jest potrzebny gdy zagłębiasz sie w przestrzeń wewnetrzną. Dla świata wenętrznego nie ma on znaczenia. Kochaj więc bardziej...kochaj bezinteresownie. 
Na tym własnie polega bezinteresowność miłości, kiedy nie ma w niej miejsca na umysł/ego.
...Umysł sprawia, ze ludzie zamykają sie w sobie. Rozum boi się otwartości, ponieważ istnieje głównie dzięki strachowi..., gdy sie boisz, gdy jestes zaniepokojony, gdy sie martwisz, umysł bardzo sie koncentruje, wtedy pracuje na przyspieszonych obrotach. Gdy niepokój ustępuje, umysł przestaje pracować tak intensywnie.
Pamietaj; bycie odważnym nie znaczy nie odczuwać lęku. Jeśli ktoś nie czuje leku nie możesz nazwać go odważnym. 
Odwaga istnieje tylko w oceanie strzchu, jest jak wyspa. Występuje strach, ale mimo to człowiek ryzykuje; tym jest ODWAGA. 
Oznacza odczuwanie strachu, ale niepozwalanie, aby on zwyciężył. 
Człowiek drży, boi sie ciemności, a i tak w nią idzie. Idzie na przekór sobie - tym jest bycie odważnym. 
Najtrudniejszy problem powstaje wtedy, gdy pojawia sie miłość. Wtedy strach chwyta cie za duszę, ponieważ kochać znaczy umrzeć, umrzeć w drugiej osobie. Jest to śmierć dużo głębsz niż zwykła śmierć. W zwyczajnej śmierci umiera tylko ciało; w śmierci z/w miłości - umiera ego. Aby kochać trzeba mieć w sobie śmiałość. Wymaga ona od człowieka, aby zagłębił się w nią pomimo lęków. Im wieksze ryzyko, tym większa szansa, aby dojrzeć - więc nic nie pomaga człowiekowi bardziej w rozwoju niż miłość. Ludzie bojący sie kochać pozostaja dziecinni, nierozwinięci, niedojrzali. Jedynie ogień miłości daje dojrzałość.
Ciało zostanie zabrane przez smierć. Zanim to nastąpi oddaj je miłości. Wszystko, co masz, zostanie zabrane; zanim zostanie zabrane, dlaczego sie tym nie podzielić ? Jest to jedyna metoda, aby je posiąść. 
Jeśli umiesz dzielić sie, rozdawać - jesteś Mistrzem.
To i tak przecież zostanie odebrane - niczego nie możesz zachowac na zawsze. Śmierć zniszczy wszystko.
Więc, jeśli słuchasz uważnie, widzisz, ze walka w tobie, toczy się między śmiercią i miłością.
Jeśli potrafisz obdarowywać, smierć nie nastąpi. Zanim zostanie ci odebrane - ty sam to oddasz, podarujesz. 
Wtedy nie może być śmierci.. Dla tego, kto kocha, smierci nie ma. Dla człowieka nie kochającego, każda chwila jest smiercią., w każdej sekundzie coś jest mu wyrywane.. Ciało zanika, a on traci każdy moment. 
A kiedy nadejdzie smierć, wszystko to i tak zostanie zniszczone.
Czym jest ten strach ? Dlaczego tak bardzo sie boisz ? Nawet jeśli wszystko o tobie wiadomo i jestes jak otwarta ksiega...w jaki sposób może ci to zaszkodzić ? To, ze musisz sie ukrywać, chronić, być stale gotowym do walki, to, ze każdy jest wrogiem, każdy jest przeciwko tobie - wszystko to jest jednym wielkim kłamstwem, narzuconym przez społeczeństwo.
Nikt nie jest ci przeciwny. 
Nawet jesli tak czujesz, to ta osoba nie jest przeciw tobie - ponieważ kazdy zajmuje sie sobą - nie tobą.
Zanim stworzysz prawdziwy związek, powinieneś zdac sobie z tego sprawę. Nie ma czego się bać.
Medytuj na ten temat. a później pozwól drugiej osobie zagłębić się w ciebie, zaproś ją do swojego wnętrza.
Nie twórz barier, stań sie przejsciem otwartym na oścież, bez zamków, bez drzwi, które mógłbyś zamknąć.
Wtedy miłość będzie możliwa.
Jeśli umiesz otworzyc sie na miłość, nie potrzebujesz modlitw, nie potrzebujesz medytacji, nie potrzebujesz kościoła czy świątyni. Jeśli potrafisz kochać, możesz całkowicie zapomnieć o Bogu - ponieważ dzięki miłości i tak doświadczysz tego wszystkiego; medytacji modlitwy, Boga; doświadczysz WSZYSTKIEGO.
To właśnie miał na myśli Jezus mówiąć, że Bóg jest miłością.
Miłość jest niebezpieczna, ponieważ sprawia, ze stajesz sie indywidualnością. A państwa i kościoły nie chcą jednostek,...nie chcą ludzi, chcą mieć stada...Najlepszym sposobem na zniszczenie człowieka jest zniszczenie jego miłosnej spontaniczności.
Jeśli pojawi sie miłość to kto bedzie chodził do świątyni ? Po co ? Szukamu Boga ponieważ brakuje nam miłości. ...Kochające serce jest wypełnione Bogiem. Nie ma potrzeby szukać, nie ma potrzeby modlić sie, ani chodzic do światyni czy do kapłana...
Miłość jest wtedy, gdy spotykają sie dwa wnętrza/dusze, a nie dwa umysły/ego. Miłość ma w sobie coś z alchemii; to tak jak spotkanie wodoru i tlenu, którego rezultatem jest nowa substancja - woda. Możesz mieć i wodór i tlen, ale kiedy będziesz spragniony, osobne będą całkiem bezużyteczne. Choćbyś miał nieograniczone ilość obu pierwiastków - pragnienie nie ustąpi.
Gdy spotykają sie dwa wnętrza, powstaje nowa jakość; miłość.
I jest ona jak woda, zaspokaja ona pragnienie wieli, wielu wcieleń. Nagle czujesz sie zadowolony. 
Jest to widzialna oznaka miłości; jestes zadowolony tak, jakbyś osiągnął wszystko. Nie masz juz już nic wiecej do osiągnięcia; doszedłes do celu, następnego nie ma - przeznaczenie sie wypełniło.
Nasienie stało sie kwiatem, rozkwitło w pełni. 
...Teraz możesz sie nim cieszyć/delektować :)
fragmenty z książki OSHO "Odwaga - radość niebezpiecznego zycia"


ABY POMAGAĆ - Carl Gustav Jung "Podróż na wschód"  - fragmenty;
"...gdy ktoś zmierza do upatrzonego celu, wtedy jest przez ten cel jakby omotany, a przez to i niezdolny, by cokolwiek dopuścic do siebie i by czegoś naprawdę doswiadczyć. a kiedy przeciwnie, ktoś idzie nie mając celu, jakby donikąd, wtedy - jest wolny, otwarty na wszystko..., Na wschodzie; w naukach jogi czy filozofii chińskiej przeważają koncepcje, które jak najpełniej wyrażaja fantazje twórczą; w gruncie rzeczy potrzeba tam ochrony przed nadmiarem fantazji. My natomiast / cywilizacja zachodu - uważamy fantazje za bezwartościwe śnienie na jawie..., Wschód moze te fantazje odrzucić bo dawno już wydobył ich istotę i ujął ją w głebokich naukach. My jednak nie tylko nie wydobylismy ich kwintesencji - my tych fantazji nigdy nawet nie doświadczyliśmy. . Oto ogromna porcja doswiadczeń do odrobienia, dopiero wtedy gdy odnajdziemy sens w pozornym nonsensie będziemy mogli oddzielać to, co wartościwe od tego co bez wartości. ...Mój podziw dla filozofów Wschodu jest tak szczery, jak pozbawiony szacunku jest mój stosunek do ich metafizyki. Podejrzewam, że są oni psycholagami posługującymi się symbolami; nie można ich bardziej skrzywdzić niż pojmując ich dosłownie. Gdyby rzeczywiście mieli oni na myśli metafizykę, to bezużyteczne byłyby próby ich zrozumienia. Lecz jeśli jest to psychologia, to możemy nie tylko ich zrozumieć, ale też odnieść znaczne korzyści, gdyż wówczas tak zwana "metafizyka" pojawia sie w zasięgu naszego doświadczenia. ...Ostatnio dostałem list od dawnej pacjentki, która opisuje konieczną tu transformację w prostych, ale trafnych słowach; "Z nieszczęścia wyłoniło sie dla mnie wiele dobrego. Zachowując spokój, niczego nie tłumiąc, pozostajac uważną i akceptując rzeczywistość - biorąc rzeczy takimi jakie są, a nie takimi, jakie chciałabym, żeby były - doświadczyłam pojawienia się we mnie niezwykłej wiedzy, a także niezwykłych sił, jakich nigdy przedtem nie mogłabym sobie wyobrazić. Zawsze sadziłam, że kiedy akceptujemy rzeczy, wtedy one tak czy inaczej opanowują nas. Okazuje się, ze to nieprawda i że tylko przez ich akceptację da sie zając wobec nich stanowisko. Teraz więc mam zamiar grać w grę życia przyjmując wszystko, cokolwie do mnie przyjdzie, dobro i zło, słońce i cień, które wiecznie następują po sobie, w ten sposób akceptuję również swoją własną naturę, z jej pozytywną i negatywną stroną. Dzięki temu wszystko staje się dla mnie bardziej żywe.
 Jakże byłam głupia ! Próbowałam wymuszać, by wszystko przydarzało się tak, jak wyobrażałam sobie, ze powinno sie zdarzać"

OPÓR = NEGATYWIZM - to, pełne dojrzałej obserwacji stwierdzenie jest podsumowaniem nauk współczesnego mistrza/przewodnika duchowego Eckharta Tolle, człowieka, którego przesłanie niezwiązane z żadną konkretną religią ani tradycją jest ponadczasowe i nieskomplikowane. Charakteryzuje się głębią oraz prostotą przekazu, który pokazuje drogę jak uwolnić sie z cierpienia i osiągnąć spokój.
Na ostatnim treningu oczyszczania organizmu - temat ten - w grupie, brzmiał jak motto przewodnie.
Eckhart Tolle "potęga teraźniejszości"
cyt"...Pewien mnich buddyjski wyznał mi kiedyś: "...Nauczyłem sie nie stawiać oporu temu co jest, nauczyłem się pozwalać obecnej chwili, aby po prostu była..., wszystkie rzeczy i stany sa z natury nietrwałe. Dzięki temu znalazłem spokój" Kto nie opiera sie życiu jest swobodny i lekki, trwa w stanie łaski. Stan ten nie zależy już wtedy od tego jak sie sprawy maja - dobrze czy źle. Brzmi to paradoksalnie, lecz gdy przestajesz być wewnetrznie uzależniony od sfery form, twoja ogólna sytuacja zyciowa, przejawiajaca sie w formach zewnętrznych, zazwyczaj wyraźnie sie poprawia.
Rzeczy, osoby, sytuacje o których myślałes, ze są ci potrzebne do szczęścia, zjawiają się bez żadnych starań czy wysiłków z twojej strony, a ty możesz się cieszyć nimi - dopóki trwają. ...Szczęście wtórne czerpane z zewnątrz, skądinąd, nigdy nie bywa bardzo głębokie. Jest zaledwie bladym odbiciem radości Istnienia - tętniącego spokoju, który odnajdziesz w sobie kiedy zaniechasz wszelkiego oporu. ...Wszelki opór wewnętrzny odczuwa się jako rodzaj negatywizmu. Wręcz można powiedzieć, że wszelki negatywizm jest tożsamy z oporem. W tym kontekście są to nieomal synonimy.
...Ego wierzy, ze dzięki negatywizmowi zdoła manipulować rzeczywistością i uzyskać to czego pragnie. ...Jak słusznie stwierdza autor "kursu cudów" , cierpienie zawsze podszyte jest nieświadomą wiarą, że "kupisz" sobie za nie przedmiot swoich pragnień.
Gdybyś rzekomy "ty" - czyli umysł - nie wierzył, że cierpienie może wywołać skutek, o jaki ci chodzi, po cóż byś je stwarzał ?
Prawda jest oczywiście jest taka, ze negatywizm wcale nie daje pożądanych skutków. Nie tylko nie wywołuje sytuacji jakiej byśmy sobie życzyli, ale uniemożliwia jej pojawienie się. Zamiast unicestwić sytuację niepożądaną, jedynie ją utrwala.. Cała jego "skuteczność" sprowadza się do wzmocnienia ego. - i z tej właśnie przyczyny ego uwielbia wszystko co negatywne.
..."To, co negatywne jest absolutnie sprzeczne z naturą. Ponieważ zaś wszystko, co negatywne zanieczyszcza psychikę, istnieje głęboki związek między zatruciem i zanieczyszczeniem przyrody, a ogromnymi pokładami negatywizmu, nagromadzonymi w zbiorowej psychice ludzkiej..."

GENY - czy rzeczywiscie determinują nasze życie ?
"...To co dzisiaj jest wyjątkiem jutro stanie się faktem uznanym przez naukę. Coraz częściej powtarzane doświadczalnie implikacje nauki, wstrząsają panujacym dotychczas paradygmatem: okazuje się, że układ odporościowy, który jest strażnikiem wewnętrznego środowiska organizmu - pozostaje pod kontrola umysłu, a więc to UMYSŁ decyduje o stanie naszego zdrowia.
To mentalne programy zapisane w naszych umysłach, steruja naszym zdrowiem i samopoczuciem - to od nich zależą nasze choroby i zdolności ich pokonywania. 
Nauka, na której opiera sie medycyna konwencjonalna, usilnie utwierdza nas w przekonaniu, ze opisane zjawiska w ogóle nie istnieją. Podręczniki biologii przedstawiaja ciało i składające sie na nie komórki jako maszynerie zbudowana z biochemicznych klocków. Taki sposób postrzegania rzeczywistości koduje w naszych umysłach wiarę w genetyczny determinizm - czyli przekonanie, że to geny wyznaczaja nasze cech fizyczne i sposoby zachowania. 
To pesymistyczne rozumienie życia zakłada, że o naszym losie decydują genetyczne szablony odziedziczone po rodzicach i ich rodzicach, i tak dalej... W efekcie ludzie uważają sie za ofiary dziedziczności.
Na szczęście konwencjonalne przekonanie o przemożnym wpływie genów zostało zachwiane, a stało się to za sprawą projektu poznania ludzkiego genomu - HUGO Project. Dokonane w ramach tego projektu odkrycie, że człowiek ma prawie taką samą liczbę genów jak zwierzęta niższe, obaliło zasadniczy mit tkwiący u podłoża koncepcji determinizmu genetycznego. 
Hołubiony przez naukę dogmat stracił swą użyteczność i najwyższy czas grzecznie sie z nim pożegnać.
Jeśli więc nie geny sterują naszym życiem...to co nim steruje ?
Odpowiedź brzmi - MY !
Rozwijająca sie dynamicznie nauka "new-edge" - odsłania prawdę, ze nasza zdolność do kierowania własnym życiem ma źródło w umyśle, a nie jest z góry zaprogramowana w genach. Siła potrzebna by sie zmienić, tkwi w nas samych ! Żeby jednak uaktywnić tę zadziwiajaca władzę umysłu nad genami, musimy zrewidować swoje podstawowe przekonania o życiu, nieraz oparte na błędnym jego postrzeganiu. 
Niemal każda komórka w ciele człowieka spełnia wszystkie funkcje obecna w organiźmie jako całości. Każda nasza komórka stanowi miniaturę człowieka jako całości. Umysł natomiast jest odpowiednikiem rządu, który koordynuje i integruje działania potężnej cywilizacji jaką jest społeczność naszych komórek. Znaczy to, ze decyzje umysłu organizuja społeczność naszych komórek. Zrozumienie natury umysłu, tego, jak wpływa on na nasza rzeczywistość i gdzie rezyduje, pozwoli nam uświadomić sobie pełnie jego możliwości. Dzięki tej wiedzy będziemy mogli aktywnie kształtowac bieg własnego życia, a także świadomie odbierać i wpływac na bieg ewolucji ludzkiej zbiorowości..."

Fragmenty z książki "Przeskok ewolucyjny - od kryzysu do życia w harmonii" autorów: Bruce H. Lipton i Steve Bhaerman


"...WOJOWNIK ŚWIATŁA wie, że nie jest powołany do tego by osadzac marzenia bliźnich i nie traci czasu, by potepiać ich decyzje. By wierzyć we własną drogę, wcale nie musi udawadniać, że droga innego człowieka jest zła. Kiedy wojownik światła pragnie dowiedzieć się czy jakaś osoba jest godna zaufania, wtedy spoglada na nią oczami dziecka, bowiem dzieci potrafią patrzeć na swiat bez goryczy...
- A kim jest wojownik światła ?
- Człowiekiem, który umie docenić jakim cudem jest życie; który do samego końca walczy o to w co wierzy i potrafi usłyszec bicie dzwonów kołysanych w głębi oceanu.
- Wszyscy to potrafią, ale nikt nawet nie podejrzewa, że jest wojownikiem światła. Każdy człowiek może nim być.
Wojownik światła zasiada z przyjaciółmi przy ognisku. Opowiadają o swoich przygodach i zdobyczach. Wszyscy sa dumni z zycia jakie wiodą i z walki w imię dobrej sprawy, dlatego każdy nieznajomy, który do nich dołączy jest mile widziany. Wojownik wie , jak ważne jest dzielić się z innymi swoim doświadczeniem. Opowiada z entuzjazmem o swoich perypetiach, o tym jak udało mu sie uniknąć zaczepki., jak wybrnął z tarapatów. Kiedy przywołuje swoje przygody robi to z pasją i romantyzmem. Bywa, że trochę ubarwia swoje opowieści...ale uważa na to, żeby nie pomylić dumy z próżnością, ani nie uwierzyć we własną przesadę..."
fragmenty z "podręcznika wojownika światła" Paulo Coelho

HOLISTYCZNIE - znaczy całościowo. Człowiek z natury jest istotą holistyczną, znaczy to, ze cała jego struktura psychofizyczna tworzy układ całosci, a poszczególne części tej całości wzajemnie na siebie wpływają i oddziaływują.
Pojmować siebie holistycznie to patrzeć przez pryzmat jednej całosci wg. starego przysłowia "Człowiek jest jak dom o czterech pokojach, jest pokój ciała, pokój umysłu, pokój emocji i pokój ducha" 
Ten dom to człowiek, który jest taki jak wygląda, jak sie zachowuje, jak myśli co czuje i w co wierzy.
Jest to wzajemna łączność pomiedzy tymi składowymi oraz złożony, subtelny wzór w sieci wzajemnych powiazań.
Na przykład problemy emocjonalne mają swój początek w naszym wychowaniu, w mentalnych wzorcach, kiedy jesteśmy uczeni nie pokazywać tego co czujemy wg. zasady "rób dobrą minę do złej gry" Człowiek dojrzały emocjonalnie to nie taki, który ukrywa swoje emocje, ale taki, który umie sie nimi posługiwać, regulować je. Natomiast nie wyrażone emocje i tak wpływaja na strukture naszego ciała, na to jak sie czujemy, jak myślimy. Zablokowane emocje zawsze szukaja ujścia w postaci zaburzeń somatycznych - choroby ciała, albo psychicznych. Mentalny świat naszych wartości i wierzeń ma ogromne znaczenie dla tego co myślimy i o sobie i o innych. Wiele naszych przekonań może nam pomagać w życiu, ale również jest wiele takich, które nas przygniatają i niszczą. Wiele koncepcji jakie przejelismy oraz "faktów" o których nas uczono, mija sie z prawdą. Tak naprawdę niewiele wiemy o rzeczywistosci, która nas otacza. Natomiast dzisiaj już wiemy, ze fizyka kwantowa udowodniła, iż osoba uczonego wpływa na wynik eksperymentu. Czyli świadomość ma znaczący wpływ na wynik przeprowadzanego doswiadczenia, w zależności od wyznawanego przez niego systemu przekonań. Sa takie aspekty nas samych z których sobie nawet nie zdajemy sprawy, albo które uważamy za prawdziwe, chociaz wcale prawdziwymi nie są. Zatem schemat oceny jakiegokolwiek przedsięwzięcia jednostki, powinien być starannie opisany i zawierać przykłady wielu metod rozwiązań ze wskazaniem punktów krytycznych w pokonywaniu trudności, albo braku sukcesu.
Zdrowie ciała tak samo jak zdrowie ducha, można przywrócic tylko dzięki równowadze. Praktykując jakąkolwiek technikę rozwojową, która jest oparta na autentycznych zasadach to znaczy na takich, które przyspieszaja znacznie nasz rozwój w postaci zauważalnych efektów. I nie musicie jej przerywać, aby dodać lub połączyć z inną metodą/tradycją. 
Wystarczy obserwować jak jej działanie zmienia wasze ciało, poszerza umysł, równoważy emocje i rozjaśnia świadomość.


"...Wszystko co prawdziwe i naturalne w ludzkim wygladzie, stało się obciachem, wstydem, koszmarem niezadbania..." cytat   Zbigniew Hołdys, Wielki tyłek z botoksu/Newsweek
"...jesteśmy w epoce botoksu i silikonu na terenie gimnazjum. Nabrzmiałe od wstrzyknięć usta są wszechobecne, skorygowane policzki i czoła wypełniają ekrany telewizorów i ulic, trwa inwazja glonojadów..., podległymi hydraulicznej presji reklamy, nakazów obyczajowych, trendów..., "Oto Madonna bez makijażu!" - brzmi tytuł. Szok. Komentarze sa niszczące. Ledy Gaga, która stała sie samoistnym dziełem sztuki - teraz jej fotka bez sztucznych rzęś, pomalowanych ust, brwi, cieni, peruk wszczepionych włosów...i lakierowanych paznokci staje sie sensacją: oto człowiek. Patrzcie. Kobieta! Taka jak kazda inna, kucharka. Ma wory pod oczami. Niesamowite! Zwykła! Boże, ona naprawdę tak wyglada.
To ten szok budzi we mnie jangorsze refleksje.
Seksualizacja i wymuszona przez trendy autokorekta wygladu zmieniły sens ludzkiej autoprezentacji w świecie.
Dziś fotoszopujemy real.
W ostatnich latach doszło do wynaturzenia w ocenie ludzkiego wyglądu. Nie w samym wyglądzie, ale w ocenie właśnie. ...Wszystko, co prawdziwe i naturalne, zaczęło być naganne, stało sie obciachem, wstydem, koszmarem zaniedbania, co najmniej przeoczeniem..., Kiedy Madonna wyznała niedawno, że "prawdziwe włosy łonowe sa przepiękne" - wzbudziła konsternację. Kobiety i mężczyźni skwapliwie depilują te miejsca, a tu taki tekst !
Jako jaskiniowiec oświadczam, że i tak może być, ale czasy srebrzystobiałych peruk, w jakich szokował Endy Warhol, nadal pozostają poza zasięgiem współczesnych. On nie korygował swojej urody - on tworzył dzieło sztuki. 
Silikon w tyłku to przy nim pikuś. ..."

Zbigniew Hołdys: muzyk, kompozytor, dziennikarz, lider grupy Perfect
Ostatni wykład MARQUEZA - to jest list Gabriela Garcii Marqueza do przyjaciela, napisany na krótko przed śmiercią.

Jeśliby Bóg zapomniałby przez chwilę, że jestem marionetką i podarowałby mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię. Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. 

Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie.

Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią.

Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę.

Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości!

Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie.

Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z zapomnieniem (opuszczeniem).

Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.

Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po razpierwszy, palec swego ojca, trzyma się go już zawsze.

Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.

Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył.

Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz.

Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.

Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym "kocham cię", a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz.

Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę.

Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.

Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", dziękuję" i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz.

Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni.

Prześlij te słowa komu zechcesz.

Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj.

I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie.

Teraz jest czas.
Pozdrawiam i życzę szczęścia!!!


ODPOWIEDZIALNOŚĆ - co to znaczy ? 
Po pierwsze, aby mówic o odpowiedzialności, trzeba znac siebie. Po drugie, mieć poczucie swoich życiowych obowiazków. Następnie być świadomym swoich możliwości jak i swoich braków. Również posiadać umiejetność konfrontacji ze swoimi kompleksami, nie obarczając nimi otoczenia.
Jeżeli te cztery, podstawowe poziomy aktywnosci, będą w nas świadomie i logicznie funkcjonować. to wtedy mamy mozliwość stania sie ludźmi ciekawymi nie tylko dla otoczenia, ale przede wszystkim dla siebie samych. Wzrośnie nasze poczucie atrakcyjności w kontaktach miedzyludzkich. Stanie się to za sprawą prostej przyczyny, gdyż jesli podobne przyciąga podobne. To znajdziemy się w środowisku w którym świadomość ześrodkowana jest na sprawach autentycznych. A sprawy autentyczne to sprawy ciekawe i wciągające. Przestaniemy sie frustrować, a przede wszystkim nudzić. Życie wypełni się treściami, wypierając puste zasady, formy i schematy organizacjne. Jeżeli w otoczeniu pojawiają się autentyczne treści, wtedy kazdy może w nich odnaleźś coś dla siebie, z czym będzie się dobrze czuł. 
Wiem, że to może być nie do końca czytelne. Ale niestety mamy w swoich komórkach, nagromadzonych tyle sprzecznych informacji. Nakładanych na siebie warstwa po warstwie, przez lata. Krystalizując się powoli w podwójny zapis helisy DNA. Więc, nie może wszystko od razu być dla nas zrozumiałe i jasne. Potrzeba czasu, aby zainicjowac proces zmian i przekształceń. Do tej oczywistej prawdy, docieramy oczyszczając warstwa po warstwie nagromadzone złogi toksyn/śmieci.
MIŁOŚĆ - tak jak swiatło, gdy je włączysz, szczelnie wypełnia sobą całe pomieszczenie. Jeżeli kochasz, miłość nasyca całą twoja istotę, wypełnia sobą przestrzeń wszystkich twoich życiowych aktywnosci. Ale do takiego doswiadczenia miłości trzeba być dojrzałym i przygotowanym. Pięknie, madrze i praktycznie na ten temat mówią teksty Kabbalah, że satysfakcjonujące związki kobiety i mężczyzny zaczynają sie od ciebie samego i od twojej potrzeby znalezienia tej pasji. Celu, który cię poruszy i przetransformuje. Kiedy zaczniesz odkrywac swoje wyższe cele i pasje, wtedy łatwiej ci będzie odnaleźć tego kogoś, kto idzie podobną drogą. Twoja bratnią duszę. Kogoś, kogo bedziesz chciał i umiał szanować, kogoś podążającego podobnym szlakiem, który stanie się połączeniem waszego duchowego rozwoju. Jak dwie planety, które poruszaja się z tą samą predkością, na tej samej wysokości i w tym samym kierunku :)
Jeżeli natomiast twierdzisz, ze kochasz, a jednoczesnie w rozedrganiu szukasz kontaktów do spełnienia i realizacji na zewnątrz swojego związku - to nie mówisz o miłości. Z pewnością mówisz o przywiazaniu, nawyku, pewnej wygodzie i poczuciu obowiazku lub odpowiedzialnosci, może o prawach etycznych i moralnych niepokojach, ale...nie mówisz o miłości.
Polecam poczytać, szczególnie dwie pozycję kabbalistycznych autorów; Yehuda Berg "Miłość i zwiazki według Kabbalah" oraz Karen Berg "...ciąg dalszy nastąpi..." wydanie polskie: Fundacja Centrum Kabbalah, email:poland@kabbalah.com, tel.226250093


BAJKI, LEGENDY, OPOWIADANIA - to są pierwsze komunikaty jakie chcemy przekazać naszym dzieciom, aby rozbudzic w nich wyobraźnie, umiejetność kojarzenia faktów, ciekawość świata, ludzi i nowych doświadczeń.
Robimy to, celu wprowadzenia dynamiki w rozwój naszych dzieci.
Ta sama potrzeba wystepuje we wszystkich naszych relacjach i wzajemnej komunikacji w ciagu całego życia.
Jeżeli nie zatracimy tej umiejętności i nie przekalkulujemy jej na formę manipulacji i subiektywnych oczekiwań,
pomoże nam ona szybciej przekształcań bieżące doświadczenia w potrzebne nam informacje dla zbudowania własciwego pogladu na daną rzecz lub sytuację. Ułatwi podejmowanie własciwych decyzji.
Dlatego opowiadanie sobie o wzajemnych przeżyciach, doswiadczeniach, odczuciach, udziału w naszych przezyciach/doswiadczeniach innych ludzi, wcale nie stanowi o naszej niedyskrecji.
Niedykrecja to ujawnianie rzeczy, które są tajemnicą, zastrzeżonych tematów "tabu"
Niedyskrecja ma miejsce wtedy, kiedy ktoś prosi cie o dyskrecję, a ty to ujawniasz.

BIOREZONANS - to zjawisko pochłaniania energii o ścisle określonych częstotliwosciach. 
Organizm człowieka tak jak i jego myśli oraz emocje - emituje określone częstotliwosci  - w środowisko ! - organizm jest samoregulującym sie systemem energetycznym. Tworząc wokół danej osoby jej pole elektromagnetyczne, które przyciąga i pochłania/wchodzi w rezonanas z energią o częstotliwosciach zbliżonych do jego własnych drgań/fal. 
Wzajemne oddziaływania elektromagnetyczne to podstawa wszelkiego życia i wchodzenia z nim w interakcje.
Ludzie sa istotami, które potrafia wchodzic w biorezonas ze wszystkimi czestotliwosciami we wszechswiecie, jeżeli przez organizm przepuscimy prąd/drgania/fale o czestotliwosciach zbliżonych do jego własnych, to wejdą one z nim w rezonans, poczujemy sie komfortowo, gdyz wzrośnie automatycznie nasz własny potencjał. Natomiast jeżeli te czestotliwości będą się znacznie rózniły od naszych własnych, nastąpi zakłócenie/dysonans, poczujemy dyskomfort.
I tak, dla przykładu ból emocjonalny - tworzy w naszym ciele ogniska zapalne, które powoduja chroniczne dolegliwosci i zakwaszaja organizm, wtedy sie krzywimy, jesteśmy zniechęceni, negatywni. Natomiast miłość - podnosi nasze wibracje, wtedy promieniujemy uśmiechem, radoscią, jesteśmy pozytywni. Znikają ogniska zapalne, nie jątrzą się bo nie maja podłoża/pożywki.
Biorezonas jako podstawowe zjawisko/prawo życia, nie załatwi za nas wszystkich naszych problemow, gdyz człowiek jako samoregulujacy sie biosystem ma wkodowane/zaprogramowane nawyki, które warunkują jego zachowania i środowiskowe reakcje. Te zaprogramowane, utrwalone schematy myśli i emocji najczęściej warunkujące nasze życie, a fizycznie znajdują się w strukturach białek - utrwalonych w formie zapisu w komórkach DNA, tkankach naszego organizmu.
Zapisy DNA faktycznie warunkują nasze życie, ale nie determinują naszego życia.
Jedynym czynnikiem determinujacym nasze życie jest - ŚWIADOMOŚĆ/WIEDZA/OBSERWACJA
DNA nie jest naszym przeznaczeniem. DNA jest naszym spisem tresci, który otrzymalismy od przodków jako dziedzictwo pokoleniowe i sami, codziennie go modyfikujemy. A stopien modyfikacji, rozwoju, ewolucji zalezy od stopnia naszej wiedzy, świadomosci, otwartości umysłu. Z dnia na dzień budujemy nasze zycie od nowa, wykorzystując do tego narzedzia którymi umiemy sie posługiwać. Jeżeli mamy do dyspozycji narzedzia, a nie potrafimy sie nimi posługiwać to, albo musimy nauczyć sie nimi posługiwać, albo korzystać z tego co już znamy i stosowac starą znana od pokoleń technologię.
Dla przykładu, w temacie detoksykacji, jako że ja posługuję sie akurat tymi narzędziami :) W procesie oczyszczania organizmu z napięć emocjonalnych, rozluźniania napiętego systemu nerwowego, bardzo pomocny jest wyciąg z głogu, którego bioinformacyjna amplituda drgań komórkowych - tłumi pobudzenie emocjonalne komórki nerwowej. 

SZALEŃSTWO HORMONALNE - PROLAKTYNA - inteligentny hormon - ktory wraz z dopaminą tworzy mocne połączenie wspierajace nasze napięcie woli często kojarzone również z napięciem seksualnym. Prolaktyna jest białkowym neuroprzekaźnikiem produkowanym głównie w przysadce mózgowej, hormon ten jest odpowiedzialny za dojrzewanie płciowe i przystosowanie organizmu kobiety do macierzyństwa, przede wszystkim prawidłowego przebiegu ciąży oraz laktację podczas karmienia piersią.
Dlaczego jest to inteligentny hormon ?
Dlatego, że ściśle współpracuje z dopaminą i serotoniną. Dopamina bierze udział w regulacji układu hormonalnego w podwzgórzu, odpowiada za tworzenie i utrwalanie szlaków pamięciowych. Dopamina odpowiada za emocje w układzie limbicznym naszego mózgu, pamięć, koncentracje, zdolność uczenia się oraz za świadome reakcje na trudne sytuacje stresowe, pomaga nam zachować tzw. przytomność umysłu, wyłowić najważniejsze informacje i na nich skupić swoja uwagę. Niedobór dopaminy prowadzi przez frustracje do depresji, ale jej nadmiar jest bardziej niebezpieczny gdyż grozi schizofrenią. 
Natomiast niski poziom serotoniny prowadzi do przewlekłej bezsenności.
Prolaktyna w tym zestawieniu "rozgrywek hormonalnych" pełni funkcje regulujące poziomy napięcia hormonalnego.
Problemem jest nadmiar w organiźmie prolaktyny, a nie jej brak. Nadmiar prolaktyny powoduje osłabienie libido, nadmierne owłosienie , niepłodność. Organizm wydziela w nadmiarze prolaktynę w odpowiedzi na takie bodźce jak: stres, przejedzenie, wzmożony wysiłek zarówno fizyczny jak i psychiczny, który może być dla organizmu stresujący, seks, ciąża, karmienie piersią, po odstawieniu leków przeciwdepresyjnych i przeciwciśnieniowych, antykoncepcji hormonalnej.
W tym ostatnim przypadku na skutek psychosomatycznej odpowiedzi organizmu, np. stresem związanym z niechcianą ciążą, błona śluzowa macicy również jest zródłem syntezy prolaktyny, jak również mogą nim być komórki niektórych nowotworów
W sytuacji kiedy wątroba i nerki są przeciążone/zanieczyszczone i nie są w stanie metabolizować prolaktyny, wtedy dochodzi do jej kumulacji w organiźmie i we krwi.
INFEKCJE ZAKAŹNE, BAKTERYJNE - zawsze mają swój początek w zanieczyszczonych, zablokowanych niestrawionymi resztkami pokarmowymi w jelitach. Są cztery podstawowe powody takiego stanu rzczy. Pierwszy to brak enzymów, soli mineralnych oraz witamin w wysokoprzetworzonej żywności. Po drugie, przejadanie się, które zawsze prowadzi do przytrucia i odkładania sie resztek pokarmowych na skutek zmniejszonej wydolności trawienia. Po trzecie, to podjadanie pomiędzy posiłkami. Po czwarte, to stres i napięcie nerwowe, którego często nawet nie zauważamy, traktując jako "zachowania" charakterystyczne lub cechy osobowości, a które są główną przyczyną - zakwaszenia jelit i krwi. 
Te "grzechy główne" to podłoże degeneracji błony śluzowej przewodu pokarmowego, który na skutek permanentnego przeciążenia, spowalnia możliwości trawienne i metaboliczne całego organizmu. 
Zalegające w jelitach niestrawione resztki pokarmu, zlepiają się w grudki, przyklejają do kosmków jelitowych, tworząc nadżerki całych płatów rzęstek jelitowych, w miejscu tych nadżerek powstają wrzody, stany zapalne, ropne..., które przenikają do krwi - zatruwając ją, a wraz z krwią roznoszą się infekcje po całym organiźmie. 
Zastoiny, osady, owrzodzenia, polipy..., a do tego spożywana "martwa" rafinowana żywność - to przyczyna procesów gnicia i fermentacji. Jeżeli jelita sa przeciążone takimi osadami niestrawionych resztek, to jest to podłoże, pożywka do rozwoju grzybicy i wszystkich infekcji bakteryjno - wirusowo - pasożytniczych z jakimi się człowiek styka w swoim środowisku zewnętrznym. Pochłaniając je wraz z wdychanym powietrzem, wodą, pokarmem, kontaktem z zakażonym człowiekiem oraz otoczeniem poprzez banalne dotknięcie: klamki, poręczy, krzesła, stołu, uchwytu, wózka, monety, banknoty, pomieszczenia z klimatyzacją i wentylacją...
Procesu jakim jest życie nie unikniemy, a sam proces jest naturalnym środowiskiem człowieka, problemem są jedynie - PRZECIĄŻENIA środowiska naturalnego. Dlatego nalezy dbać o homeostaze czyli zdolność utrzymywania środowiska wewnetrznego w stanie równowagi.
Tylko oczyszczenie jelit z zalegających w nich, gnijących resztek pokarmowych - daje gwarancje uwolnienia toksyn z organizmu, a tym samym jednoczesnego odciążenia, przeciążonego ciągłą niewydolnością - układ immunologicznego/odpornościowego.
Odciążony z bieżącej "pacyfikacji" toksyn układ odpornościowy, będzie wtedy na tyle sprawnym systemem, aby w momencie dostania sie do organizmu danej infekcji - zneutralizować ją.

WALENTYNKOWY KIERUNKOWSKAZ - umiejetnośc zakochania sie w sobie, daje nam możliwośc zakochania sie w życiu i w tym drugim człowieku. A nie odwrotnie. Nie wierzysz ? - to dlaczego tak szybko i często, bezpowrotnie wypalają sie twoje uczucia ? Dlatego, że zaczelismy z niewłasciwej strony. Aby wiedzieć czego chcesz i co to dla ciebie znaczy. Musisz poznać siebie i się z sobą zaprzyjaźnić. Tylko wtedy naprawdę wiesz czego chcesz. Nigdy odwrotnie. Nieraz czujesz to - intuicyjnie. 
Ale intuicja to nie poziom umysłowych dywagacji, kiedy intuicyjnie czujesz, potrzebujesz również dużej odwagi oraz determinacji, aby siebie w tym zrealizować. Oczywiście pomaga nam w tym umysł, pod warunkiem, że jestesmy świadomi różnicy tych poziomów istnienia. Dlatego niebanalnie skierujcie swoja uwagę na to co w sobie nagromadziliście i co determinuje wasze zachowania/zakochania :)))


ŻYWY POKARM - to gwarancja jakości naszego zdrowia jak również satysfakcjonującego życia.
Choroba, przemęczenie/wypalenie, depresja, apatia - to są skutki syntetycznej, martwej żywności, która systematycznie spożywana prowadzi do osłabienia biologicznych aktywności organizmu na rzecz trybu oszczędzania energii, aby przetrwać.
Jedzenie, ktore codziennie spożywamy powinno zawierać w swoim skladzie jak najwiecej produktów, żywych, biologicznie aktywnych. Co to znaczy biologicznie aktywnych ?
Aktywnośc biologiczna to gotowość do odradzania się, do wchodzenia w aktywną interakcje ze środowiskiem naturalnym.
Aktywność taką mają wszystkie ziarna, pestki, orzechy, świeże warzywa, owoce, zioła świeże i susze tych ziół również mają szeroką gamę witamin, soli mineralnych i estrów (olejki eteryczne) naturalnie suszone warzywa, owoce też zachowują substancję biologicznie czynne i po odpowiednim przygotowaniu do spożycia są pełnowartościowym produktem odżywczym.
Oleje tylko zimno tłoczone, jeżeli przeszły naturalną obróbkę wytłoku to wszystkie są korzystne dla organizmu, oczywiście w odpowiednich proporcjach, zgodnie z gatunkiem oleju.
Produkty pochodzenia roslinnego, jeżeli po odpowiednim przygotowaniu do spożycia zawierają w sobie substancję wchodzące w reakcje biochemiczne w układzie pokarmowym i stmulują metabolizm organizmu są dla człowieka pokarmem żywym i pełnowartościowym.
Jeżeli produkty spożywcze w trakcie przygotowania ich do spożycia tracą swoje własciwości biologicznie czynne, wtedy nie mają możliwosci reaktywowania w układzie pokarmowym metabolicznych reakcji, a jedynie stanowią ciało balastowe, martwe, inicjujące reakcje rozkładu, gnicia i fermentacji.
Dla przykładu; białko zabitego zwierzęcia już po kilku sekundach od momenty jego biologicznej smierci, zostaje poddane rozkładowi przez enzymy znajdujące sie w każdej komórce organizmu zwierzęcia. Takie białko nigdy nie będzie zdrowym, żywym pokarmem dla człowieka. Natomiast ziarno i roślina zachowuje swoje funkcje biologicznie czynne, aż do momentu zwiednięcia czyli naturalnego obumierania, tak jak wszystko w środowisku naturalnym przechodzi fazy z jednego stadium życia do kolejnego. Dla przykladu moga służyc zmieniajace się w przyrodzie pory roku.


BIAŁKA -  to podstawowa substancja budulcowa naszej tkanki, organów, każdej komórki oraz DNA.
Białko jest również nośnikiem informacji, impulsów nerwowych na bieżąco przebudowujących nasze DNA.
Oczywiście przemiany biochemiczne zachodzą w organizmach żywych w obecności witamin, minerałów, tłuszczów, ale najważniejszym dla metabolizmu, ewolucji życia, przekształceń energetyczno - informatycznych jest dobrej jakości - czynne/aktywe białko.
Co to znaczy czynne/aktywne białko ?
Znaczy to dla naszego metabolizmu i jakości życia - wszystko.
Dlatego, że białka to związki chemiczne determinujące wszystkie procesy biochemiczne w organizmach żywych.
Białka tworza struktury budulcowe błony, cytoplazmę, chromatynę jadrową, wszystkie enzymy sa białkami, białka to hormony: insulina, adrenalina, więc są transporterami substancji odżywczych jak również gazów oddechowych - hemoglobina, białka budują przenośniki kanałów jonowych błon komórkowych odpowiedzialnych za metabolizm wewnątrzkomórkowy, białkami również sa przeciwciała układu naszej odporności. Białka mają wpływ na regulację ciśnienia osmatycznego, krzepnięcia krwi oraz procesy zwiazane z odpornością organizmu. Wynika z tego, że wszystkie procesy życiowe wymagają obecności białek.
Rodzaj i jakość białka określa jego struktura przestrzenna. Polega to na tym, że tylko zwinięte w lańcuch aminokwasów czasteczki białek unoszace sie swobodnie i mogące przyjąć dowolny kształt tworzący mniej lub bardziej sztywną przestrzenną strukturę -mogą pełnić funkcję biochemiczne. Wchodzić w reakcje i pełnić rolę katalizatora metabolicznego.
Jest to związek optycznie czynny i tylko izomery lewoskrętne czyli L-aminokwasy mogą wchodzić w skład żywych białek.
Białka, które uległy uszkodzeniu to znaczy zostały - ZDENATURALIZOWANE - przestają być aktywnie czynną czasteczką metaboliczną. Białko w postaci zdenaturalizowanej jest ciałem obcym, balastowym dla żywego organizmu.
Co to oznacza dla jakości naszej diety ? Mianowicie to, że zmiana w strukturze organizacji aminokwasów budujących czasteczkę danego białka - prowadzi do utraty jego wlasciwości substancji biologicznie czynnej.
Jest to deformacja/denaturalizacja i jest to proces nieodwracalny.
Takie nieodwracalne deformacje aktywnych własciwości białek spowodowane są przez następujące czynniki:
1. wysoka temperatura powyżej 50*C smażenie, gotowanie (szczególnie długie i na intensywnym płomieniu)
2. stężone kwasy i zasady, stężone jony matali ciężkich
3. duże zmiany pH (zakwaszony układ pokarmowy, krew)
4. detergenty/przemysłowa chemia, alkohole
5. przmysłowa, wysokoprzetworzona obróbka pasteryzacyjna
Czym bardzie złożona budowa cząsteczkowa łańcucha aminokwasów białka , tym bardziej powyżej wymienione warunki środowiskowe i obróbka przemysłowa niszczą jego własciwości biologicznie czynne.
Wyjątkiem sa proste białka, które przechowywane w solankach, a potem odsalane odtwarzają swoją pierwotną strukturę.
Jest ich niewielka ilość i głównie pochodzenia roslinnego. W spożywanych przez nas białkach występuje aż 20 radzajów różnych aminokwasów, które są cegiełkami budującymi dane białko. Aminokwasy różnią sie między sobą wielkością, kształtem, ładunkiem elektrycznym, reaktywnością chemiczną. Podstawowy skład białek to: 
węgiel ~53% , tlen ~22%, azot ~16%, wodór ~7% pozostała reszta to przede wszystkim siarka, fosfor. 
Są to podstawowe informacje opisujące czym jest białko i jakie jest jego znaczenie w naszej diecie i dla naszego życia. Informacje te stanowią wstęp i kierunek dalszego pogłebiania tematu w sprawie zastosowania produktów spożywczych w taki sposób, aby były one dla nas substancjami biologicznie aktywnymi, a nie martwymi ciałami balastowymi, blokującymi i zatruwającymi, prowadzącymi do degeneracji ustroju jakim jest organizm człowieka.




DOBRE SKOJARZENIA - słowo dieta chyba do nich nie należy. Generalnie rzecz biorąc, dieta kojarzy sie raczej z chorobą, osłabieniem, rekonwalescencją, a tak naprawdę to właśnie na diecie powinna być ześrodkowana cała nasza uwaga i troska o nas samych i naszych bliskich. Ponieważ od jakości naszego pożywienia zależy jakość naszego życia, naszych relacji i zwiazków. Dieta jaką stosujemy na codzień jest źródłem naszego szeroko rozumianego dobrobytu lub frustracji i choroby.
Naturalna medycyna nie zajmuje się leczeniem, a zasadniczo profilaktyką i dietą - właśnie.
Początkiem procesu powrotu do dobrej kondycji psychofizycznej - zawsze jest odtrucie organizmu, oczyszczenie go z zalegających złogów i osadów, odkwaszenie, przepłukanie i rozrzedzenie krwi i limfy, płynów międzyustrojowych, dotlenienie komórek. Usunięcie w tym procesie całych cmentarzy obumarłych komórek, zalegających w narządach i tkankach w postaci tzw. "martwicy" (np. marskość wątroby) obrzęków, guzów, polipów, narośli, zgrubień, torbieli itp.
Dieta stanowi narzędzie inicjujące procesy oczyszczania i jest gwarancją skuteczności ich działania.
Dlatego też, każda zmiana naszych nawyków żywieniowych, na rzecz pokarmów odciążających układ pokarmowy - zawsze jest dla organizmu szansą do jego odtrucia i samouleczenia.
Tylko choroby sa przyczyną degeneracji ustroju; czy to człowieka, zwierzęcia czy rośliny. Jeżeli nie chorujemy to zgodnie z naturalnymi prawami przyrody, podlegamy prawidłowym procesom wegetacji i naturalnym organicznym przemianom.
Naturalne organiczne przemiany sa możliwe jedynie w naturalnym organicznym środowisku do którego symbiotycznie należy i człowiek i zwierze i roślina. Natomiast obecnie żyjemy w środowisku totalnie zdegradowanym przez przemysł również spożywczy. Żywność produkowana na przemysłową skale nie jest symbiotyczna z układem pokarmowym człowieka. Żywność ta jest produktem syntetycznym, zdenaturalizowanym i nie może stanowić źródła odżywiania sie organizmów żywych. Z prostej przyczyny, ta żywność po prostu jest martwa. Syntetyzowana żywność podlega nieodwracalnemu zniszczeniu jej składników odżywczych. Zachowuje ona strukturę i wzór chemiczny, ale bez ich naturalnych, organicznych własciwości wchodzacych w reakcję biochemiczną z organizmem. Jemy, ale puste jedzenie, nie dostarczajace nam składników odżywczych , a jedynie stanowiacych balast, który niedożywiony organizm stara sie jak najszybciej usunąć. Brak składników odżywczych: białka, witamin, minerałów jest przyczyną degeneracji ustroju, zmiany jego metabolizmu na coraz oszczędniejsze tryby wegetacji. 
A skutkiem tego jest ogólnoustrojowe osłabienie, infekcje, depresje, alergie, problemy dermatologiczne, cała autoimmunologia itd. nie mówiąc o problemach neurologicznych, kiedy to neuroprzekaźniki/gospodarka hormonalna zaczyna "szaleć" na skutek braku żywych enzymów, które są niczym innym jak białkami. I od ważności, jakości i budowy białek powinniśmy zacząć cykl artykułów na temat stosowania prawidłowej diety w naszych codziennych jadłospisach.
Nie Bóg, a nierozwiązane zadanie karze matematyka /cytat z "NAUKA O UMYŚLE" Ernesta Holmsa
""...poprzez poprawne myślenie oraz świadome używanie Prawa Umysłu możemy doprowadzić do uzyskania konkretnych rzeczy za pośrednictwem własnego umysłu. ...otacza nas inteligentna Moc - Esencja Istnienia/Umysł Uniwersalny, trwajac w osobliwym stanie gotowości do przybrania formy poprzez impuls płynacy z naszej twórczej myśli oraz wiary.
Bóg nie karze matematyka, któremu nie udalo się poprawnie rozwiązać zadania. Karze go jego własna myśl o nierozwiazanym zadaniu dopóty, dopóki nie znajdzie odpowiedniego wzoru, ktory pozwoli mu osiagnąć pożądany wynik. Stąd grzech i kara, cnota i zbawienie, to logiczne odpowiedzi wszechświata na pragnienia jednostki ludzkiej.
Gdy żyjemy prawdziwym Życiem - myślami, impulsami, emocjami - znajdujemy sie w procesie przyczynowości i uruchamiamy sprawczą przyczynę. Powinniśmy wówczas zachować najwyższą ostrożność w sposobach postępowania z takimi siłami. Zajmując się bowiem tak subtelnymi siłami jakimi jest Umysł i Duch, wchodzimy w kontakt z przyjmującą i wszechobecną mocą, która zawsze przybiera jakiś kształt, by potem go opuścić. Praktykując tę naukę, nie powinniśmy ulegać złudzeniu jakiejkolwiek formy, wiedząc, ze każdy kształt, który nie pochodzi z harmonijnego Źródła, podlega zmianie.
Prawdziwy duch jest Absolutną Harmonią. Jest Pięknem i Prawdą, oraz wszystkim tym co zawiera sie w Uniwersalnej Rzeczywistosci. Wszechswiat nie jest wewnętrznie podzielony, ani skłócony, jest Jednią. ..."

BILIRUBINA - CZERWONE KRWINKI - zwane ERYTROCYTAMI - są produktem metabolizmu białek, a produkuje je szpik kostny. Erytrocyty transportują po organiźmie tlen i substancje odżywcze.
Ich żywotność to zaledwie 120 dni, po tym czasie stają sie substancjami toksycznymi dla organizmu - BILIRUBINĄ.
Bilirubina jest substancją neurotoksyczną - nierozpuszczalną w wodzie/płynach miedzyustrojowych i nie przechodzi do moczu.
I jako taka nie jest wydalana inną drogą detoksykacyjną z organizmu tylko musi być zneutralizowana przez śledzione i watrobę i dopiero w takiej neutralnej postaci wydalona do światła jelit. Jeżeli śledziona ma obniżona wydolność, a wątroba jest zanieczyszczona - bilirubina skupia się w konglomeraty osadów na bazie syntetycznych soli mineralnych - równiez nierozpuszczalnych w wodzie/płynach międzyustrojowych - tworząc kamienie bilirubinowe, blokujące przestrzenie miedzyzrazikowe w wątrobie, a tym samym cyrkulacje krwi i żółci.
Jeżeli watroba jest w ten sposób zanieczyszczona - neurotoksyczna bilirubina stopniowo zaczyna paraliżowac centralny uklad nerwowy i jest patogeneza chorób neurologicznych.
DLATEGO CZYSTA WATROBA STANOWI PODSTAWĘ ZDROWIA PSYCHICZNEGO.


EGO - to poziom umysłowych kombinacji, uwikłanych w systemy przekonań, uwarunkowanych nawyków, kompleksów, przesądów, kulturowych uwarunkowań, urojeń, euforii, ideii, religii i utartych systemów myślowych. Te wszystkie schematy myślenia - warunkują zachowania. Ego nie ma wolnej woli. Wolna Wola jest przymiotem świadomości. 
Wolna wola jest gotowością twórczą, gotowością do zmian, przekształceń.
Wola jest kodem energetycznym, kodem blokującym dostęp do świadomości (tzw. chrystusowej) boskiej.
To sam bóg zakodował sam siebie, aby w momentach irytacji w procesie stwarzania nie ulegać zniecierpliwieniu, aby doprowadzać proces do końca, pozwolić na całkowitą dojrzałość energetyczną procesu. 
Ponieważ intelekt obejmuje zagadnienie szybciej (jeżeli jest wysublimowany to w mgnieniu oka) 
niż krystalizacja energetyczna. Krystalizacja energetyczna jest doświadczeniem stwarzania. 
To PROCES a nie OBJAWIENIE/OLŚNIENIE
Dysponujesz wolną wolą gdy jesteś zsynchronizowany z wibracją boską.
Dysponujesz wolna wolą gdy już masz wiedzę doświadczoną, skrystalizowaną w trzewiach/komórkach
Gdy jesteś tego świadomy to czynisz świadomie, jeżeli jestes nieświadomy to czynisz podświadomie.
Jeżeli jestes świadomy to tworzysz.
Jeżeli jestes nieświadomy to naśladujesz/powielasz schematy.
Przejsciem/pomostem pomiędzy umysłem a świadomością jest intelekt.

DYNAMIKA oczyszczania organizmu nabiera MOCY
Cholesterolowe kamienie uwolnione z atroby podczas ostaniego treningu oczyszczania organizmu.
Proces ten był/jest bardzo dynamiczny, ze 100% zaangażowaniem całej grupy jak również każdego z uczestników.
Wątroba jest organem/gruczołem, którego waga wynosi ok. 1,8 kg. zbudowana z komórek wątrobowych/blaszek układajacych sie w formy zrazików wątrobowych tworzących figure geometryczną ściętej piramidy, każdy ze zrazików opleciony jest kanalikiem żółciowo/krwionośnym obiegającego systemu filtrowania całego organu. Srednio zrazików tych w wątrobie znajduje sie ok. 1 mln., każdy zrazik ma wymiar 1x1-2 mm
Więc, jeżeli jeden kamyk cholesterolowy w wątrobie ma wymiary średnio 1x1 cm. to w miejscu jego zaklinowania - nie ma zrazików w ilości ok.500 sztuk - to znaczy, ze w tym miejscu nie ma części organu wątroby.
Biorąc pod uwage fakt, ze przy jednorazowym podejściu do oczyszczania wątroby, uwalnia sie z jej wnetrza średnio około 100 kamieni (tylko) cholesterolowych, to faktem jest, że tym samym odzyskujemy w to miejsce, srednio ok. 50.000 zrazików co nam daje 100 cm sześciennych, uwolnionej przestrzeni zdolnej do zregenerowania się. 
Odzyskujemy możliwości metabolicznych funkcji jakie pełni wątroba dla naszego organizmu.



OTORBIELONE ŚLUZEM - komórek rakowych (żernych) złogi zalegających w jelitach procesów gnilnych i fermentacyjnych.
Bezinwazyjnie wydalone z przewodu pokarmowego podczas treningu oczyszczania organizmu.
Takie złogi resztek pokarmowych, głownie rozkładających się niestrawionych białek pochodzenia zwierzęcego, stanowią główne zagrożenie namnażania sie w układzie pokarmowym komórek rakowych. Resztki pokarmowe zalegajace w kieszeniach jelit są podłożem gnicia i fermentacji. W środowisku takim, permanentnie zachodzą procesy uwalniania sie gazów, powodujących wzdęcia i zaparcia, gdyż gazy tworzą przestrzenie zamykajace przepływ pokarmu i uniemożliwiają w danym odcinku jelit metabolizm. Gazy również niszczą enzymy oraz błonnik pokarmowy, który jest podstawową substancją z której organizm syntetyzuje witaminy z grupy B jak i szereg fermentów i hormonów odpowiedzialnych za metabolizm, odporność i system nerwowy.
Nie mówiąc juz o tym, ze gnicie i fermentacja zakwasza środowisko wewnętrzne organizmu i pochłania tlen bez którego organizm nie może produkować energii na potrzeby jego funkcji życiowych.
Jest to podstawową przyczyną wszystkich obciążeń chorobotwórczych i procesów postępujacego starzenia sie organizmu, niedotlenienia oraz odwodnienia. Przy zakwaszeniu, niedotlenieniu i odwodnieniu - zaczynamy obrzmiewać i nabierać chorej, otorbielonej toksynami (cellulit) tkanki, komórki chorują i obumierają, nie wydalone z ciała tworza całe cmentarze obumarłych, rozkładajacych się resztek, ktore są przyczyną degeneracji, demencji, zatorów, depresji...i wszystkich pozostałych obciążeń.
Trening oczyszczania organizmu w podstawowej swojej funkcji uwalnia właśnie te zalegajace złogi, aby w ogóle możliwe było oczyszczenie błony śluzowej jelit z osadów i grzybów (candida) blokujacych pracę kosmków jelitowych.
Dopiero po oczyszczeniu światła jeli i zakoli przewodu pokarmowego możliwe jest przystąpienie do procesu oczyszczania wątroby. Toksyny w wątrobie są tak stężoną substancją toksyczną, ze odblokowanie ich przepływu bez uprzedniego gruntownego oczyszczenia jelit - może być dodatkową przyczyną wewnetrznej autotoksykacji.


POLIPY PRZEWODU POKARMOWEGO - kolejny sukces bezinwazyjnej chirurgii - oczyszczania organizmu z toksyn.
Ten okazały polip został usuniety z organizmu juz trzeciego dnia procesu - treningu detoksykacji.
Polipy to skutek rozrostu błony śluzowej jako reakcji na jej zniszczenie/degeneracje. 
Najczęsciej spotykane degeneracyjne zmiany śluzówki to: jelito grube, żołądek, trzon macicy, cewka moczowa, drogi oddechowe. Mają charakter narośla medycznie określanego jako: gruczolaka, mieśniaka, tłuszczaka, włókniaka lub naczyniaka.
Rak jelita grubego w większości przypadków rozwija sie z polipa.
Polipy to typowe stany przednowotworowe. Im wiekszy rozmiar polipa tym wieksze ryzyko rozrostu komórek rakowych.
W przypadku polipów nowotworowych wokół ich szypuły znajduja się śluzowate nacieki komórek rakowych i wtedy konieczne jest wycięcie danego narzadu w granicach zdrowej tkanki.
Natomiast proces bezinwazyjnego oczyszczania organizmu z toksyn (programem "w przyjaźni z naturą") jest tak skuteczny, że ten okazały polip - juz trzeciego dnia został usunięty w sposób naturalny przez sam organizm.
I nie występuje wtedy żadne ryzyko, że w organiźmie zostaną śluzowe nacieki komórek rakowych, mogących spowodować ich przerzuty na inne organy.
Typowym objawe wystepowania polipów ukladu pokarmowego jest ból brzucha, krwawienia w stolcu i z odbytu (również hemoroidy) ciągłe parcie (stresowe) na stolec bez mozliwosci wypróżnienia, tarcie mas pokarmowych o polity wywołuje ciągłe stany biegunkowe oraz krwawiące owrzodzenia, ciemne stolce z domieszką śluzu, dreszcze podczas osłabienia organizmu.
Choroby jelita grubego są bardzo niebezpieczne dla zdrowia, gdyz 70 % odpornosci organizmu bezpośrednio zwiazana jest z kondycją zdrowotną/higieną jelita grubego. Dla wielu osób jest to temat wstydliwy i drażliwy, a niestety stresujący i toksyczny styl zycia jest podstawowym i zasadniczym - zagrożeniem zdrowia jelita grubego - czyli naszej odporności.


OSTRA NIEWYDOLNOŚĆ KRĄŻENIOWO-ODDECHOWA PRZYCZYNĄ ŚMIERCI BIEGACZA
ZMARŁ na mecie 10-kilometrowego biegu - TO NIE MUSIAŁO SIĘ TAK SKOŃCZYĆ - zabił go stres i toksyne w organiźmie. 
Tak naprawdę praprzyczyną zgonu był stres, a wysiłek fizyczny tylko spotęgował i przyspieszył reakcje organizmu na ten stres w postaci niewydolnosci krążenia i oddechu, co było już bezpośrednią przyczyną śmierci. Taki wynik to konsekwencja jaką niesie ze sobą toksyczne życie.
Nie tylko syntetyczna/wysokoprzetworzona żywność, zanieczyszczona woda, powietrze, ale przede wszystkim nieświadomie toksyczny styl życia i toksyczne emocje. 
Z pewnością zmarły, przed przystapieniem do maratonu musiał przeżywac jakieś skomplikowane/stresujące sytuacje zyciowe, które przy diecie bogatej w białka były bezpośrednią przyczyną zakwaszenia krwi, a z krwią całego organizmu. Zakwaszenie krwi jest smiertelnie niebezpieczne dla organizmu, który poddajemy intensywnemu treningowi sportowemu, w dodatku kiedy jeszcze w tym wysiłku, ogromną role odgrywa aspekt rywalizacji/ambicji - jest to dodatkowy stres, który automatycznie potęguje zakwaszenie organizmu. Kwaśna krew jest gęsta, zawiera w sobie scięte białka, syntetyczne kryształki soli mineralnych, kwasu moczowego - produktu matabolizmu białek. Substancje te nie mają szansy płynnego transportu do tkanki w takim kwasnym i gęstym hydroobiegu, gdyż naczynia i płyny limfatyczne również są zablokowane toksynami, których nie nadążają neutralizować. Organizm brąniąc sie przed zastojami wenątrzustrojowymi podnosi cisnienie krwi, a to niesie za sobą dodatkowe niebezpieczeństwo przy zwężonym świetle żył z powodu osadów blaszek cholesterolowych, które zaczynają sie odklejać i zlepiać w konglomeraty tworząc zatory. Kryształki soli moczanowych podczas wysiłku fizycznego oraz spowodowanego nim wzmożonego oddechu, zaczynaja również kruszyc sie w stawach i tkanach i przedostawać do krwiobiegu, który odwodniony w skutek silnego pocenia sie organizmu - usztywnia i blokuje jego funkcje, aż do ich ustania/śmierci. Podstawową przyczyną niewydolnosci ukladu krążenia jest zanieczyszczona watroba. W tak intensywnie zanieczyszczonym organiźmie, ekstremalny wysiłek fizyczny jakim jest udział w maratonie - jak widzimy, może byc bezposrednia przyczyną śmierci, nawet jeżeli, jak twierdzą świadkowie, denat nie skarżył sie nigdy na problemy ze zdrowiem.
I nieodpowiednie wytrenowanie - nie ma nic wspólnego z niewydolnością organizmu.
Natomiast komentarz, ze nie mogło sie tak stać normalnej, zdrowej osobie, widocznie los tak chciał..., świadczy samo o sobie.
ABYŚCIE PAŃSTWO BEZPIECZNIE MOGLI UPRAWIAĆ WSZELKIE SPORTY - NALEŻY OCZYSCIC ORGANIZM Z BLOKUJĄCYCH JEGO WYDOLNOŚĆ - TOKSYN

KOMPROMIS - kompromis nie jest wyborem. 
Kompromis to zawsze balansowanie na granicy bólu, to idealny fundament do upadku.
Żyjemy w określonych okolicznościach, wynikających z uwarunkowań: społecznych, mentalnych, materialnych.... Natomiast to, jakimi warunkami obwarujemy samych siebie, jaka postawę własną zaprezentujemy, wcale nie musi wynikać z uwarunkowań środowiskowych. Każda okoliczność i każdy człowiek jest tylko płaszczyzną doświadczenia nas samych - kim w danej sytuacji jesteśmy, a kim chcemy być. Jeżeli jesteśmy tego świadomi, to nie pozwolimy sobie zabrać prawa wyboru do samostanowienia o sobie. Niestety, żadne ograniczenia na dłuższą metę nie przynoszą sukcesu.  Ewentualnie dzięki ograniczeniom - osiągamy założone efekty specjalne. Wtedy, kiedy z góry założymy pewne ramy dla przeżycia określonych sytuacji, po przekroczeniu których zyskujemy poszerzenie horyzontów - dlatego, że taki był nasz świadomy cel.
Przyglądając się temu co się wydarza i co się z nami dzieje, stopniowo sobie uświadamiamy, ze wcale z niczego nie rezygnujemy.
Ba !  nawet nie dokonujemy wyboru - to co rzeczywiście ma miejsce - to kompromis.
Jednak kompromis nie jest wyborem !
Dalsza analiza, drogi dojścia do kompromisu, jednoznacznie pokazuje, ze kompromis jest po prostu okolicznościowym przymusem. A świadomość kompromisu wynikającego z przymusu okoliczności, nieuchronnie postawi nas w sytuacji wymagającej konfrontacji !
I tak też się dzieje. 

SYSTEM WARTOŚCI - jak nie wiesz co to znaczy to popatrz na obraz swojego życia.
Pojęcia intelektualne, którymi mamy powypełniane umysły, dają nam złudne poczucie, że rozumiemy procesy zachodzące w naszym życiu. Niestety życie nas ciągle zaskakuje i nokautuje, pokazując wyraźnie i dość boleśnie, ze proces jego doświadczania - mieści się w zupełnie innych ramach.
I tak, im trudniejszy, bardziej drastyczny schemat wzajemnych uwarunkowań, tym większa szansa na głębokie doświadczenie rzeczy. Tylko głębia doświadczeń prowadzi do uwolnienia. Prześlizgnięcie się po obrzeżach pozostawia rzecz nierozpoznaną.
Największą motywację do walki o siebie o swoją autentyczność, dają nam nasze własne dzieci.
Dla nich jesteśmy niczym "bogowie" i one chcą w nas wierzyć.
Dzieci to osoby najbardziej krytycznie nastawione do świata, ale ten krytycyzm wynika z rzetelnej obserwacji. To dzieci, na co dzień, żyjąc z nami jak nikt inny, widzą nasze radości i niedoskonałości, zakłamania i prawdy, przekonania i wolność wyboru, bezradność, żal, nasze wzloty i upadki. Obserwują nasz system wartości i wynikającą z niego aktywność; osobistą, towarzyską, społeczną, zawodową...
Potem będą naśladować te wzorce w swoim życiu.
Mniej lub bardziej świadomie będą musiały na swój własny sposób, korygować przyjęte od nas systemy wartości.
Czy jesteśmy w stanie nauczyć ich samodzielnego odróżniania jednego od drugiego ?
Tylko wtedy kiedy sami umiemy odróżniać.

RÓŻNICA - między losem, a przeznaczeniem wyraźnie widoczna jest na naszych twarzach. 
Bo czymże jest twarz ? 
Twarz jest obrazem umysłu, odzwierciedleniem naszej własnej aktywności, naszej pasji lub pasywności. 
Gdyż los nakłada maskę, a przeznaczenie odsłania twarzy. Niektórzy maja twarze, a niektórzy tylko maski.
Z zewnątrz przychodzi do nas informacja, a umysł dokonuje jej klasyfikacji. Umysł podporządkowany strukturze narzuconych schematów myślowych, systemów przekonań i uwikłany w zależności emocjonalne - nie jest w stanie rzetelnie zareagować - właściwie zweryfikować danej informacji. Tylko umysł wolny od narzuconych schematów, jest wyjątkowo sprawnym narzędziem w procesie weryfikacji danych. 
Wolność umysłu zaczyna się od poznania poziomów i funkcji jego własnej aktywności.
Każdy indywidualny umysł wyposażony jest we właściwy sobie schemat wzorów; myśli, odczuć, nawyków i reakcji - ten indywidualny charakter aktywności, również charakterystycznie warunkuje postrzeganie świata zewnętrznego dla każdego - inaczej. Z autopsji doświadczenia wiadomo, ze najwięcej bólu ale i radości, sprawiają nam doznania natury psychicznej.
To psychika odzwierciedla kondycje naszego umysłu, nasza gotowość do realizacji, do przekształceń.
To w psychice zauważamy poziom wrażliwości dla każdego z nas inny, inaczej charakterystyczny.
Bez zrozumienia tej uniwersalnej zasady - zasady , która stanowi sens i logikę naszego funkcjonowania w rzeczywistości relatywnej, w świecie materialnym i zjawiskowym - że kondycja naszej psychiki ma zasadniczy wpływ na sposób naszego reagowania na otoczenie - nie mamy szans, aby świadomie uczestniczyć w procesie zwanym - życiem.
Nie mamy szans, aby odnaleźć radość życia - swoje przeznaczenie.
Jeżeli nie zaprzyjaźnimy się z własną psychiką, nie przestaniemy z nawyku jej negować i jej zaprzeczać. Traktując jak balast utrudniający realizację ustalonego porządku rzeczy. Zawsze znajdziemy się w labiryncie losu, gdyż losem zarządza siła zbiorowej nieświadomości - kakofonia zbiorowych myślokształtów.
Jest to bardzo prosta i uniwersalna zasada.
Z tym tylko wyjątkiem, ze wszystko to co jest proste i uniwersalne jest również - WIELOWYMIAROWE - dlatego, że występuje w sposób naturalny wszędzie.

SPEKTAKULARNY EFEKT - pierwszego oczyszczania wątroby. Poniżej obraz kamieni wypłukanych z wątroby podczas pierwszego procesu oczyszczania organizmu. Osoba, u której te kamienie zostały wydalone z wątroby, konsekwentnie i z pełnym zaangażowaniem weszła z realizację programu oczyszczania organizmu przez wszystkie kolejne dni trwania treningu. 
Pod kątem osiągnięcia pełnego efektu oczyszczania - zaangażowanie w proces jest ważne.
Dodatkowo osoba ta, przed przystąpieniem do oczyszczania organizmu, brała udział w kilku treningach prowadzonych pod kątem rozwoju osobistego, przez różnych trenerów. Procesy te, zdecydowanie przyspieszyły detoksykację wątroby.
Jak wszystkim zainteresowanym wiadomo, wątroba to organ odpowiedzialny za wszystkie procesy psychiczne materializujące się na poziomie organicznym.

EFEKT - trzeciego oczyszczania wątroby, po uprzednim zastosowaniu wyciągu kwasu laurynowego - w celu rozpuszczenia złogów syntetycznych soli. Syntetyczne złogi i otorbielenia to skutek suplementacji, farmakologii i rafinowanej żywności. 
W przekroju wyraźnie widać otoczkę "skamieniałych" złogów, które otorbielają masę toksycznego cholesterolu.
Fakt ten świadczy o tym, że osoba, która podeszła do trzeciego czyszczenia wątroby - już od pewnego czasu przestawiła organizm na styl życia i praktyki żywieniowe "w przyjaźni z naturą" ;)  oraz stosuje program detoksykacji organizmu w ramach własnych możliwości codziennego dnia. W związku z tym krew została rozrzedzona i odkwaszona. Taka krew jest hydrotransportem dla możliwości oczyszczania tkanki z syntetycznych złogów. Żeby zamknąć kompleksowo proces oczyszczania całego bio-systemu jakim jest organizmu, należy wypłukać wątrobę w której zbierają się złogi substancji syntetycznych i farmakologicznych trucizn, zalegających w: tkankach, kościach, stawach, krwi, chłonce, narządach.


INTENCJA - zwracaj na nią uwagę, gdyż to ona determinuje efekty twoich działań. Intencja to nie to samo co zamiar. Zamiar działa z poziomu intelektu, intencja z głębszego poziomu - duszy. Często nie zdajemy sobie sprawy z istnienia tych poziomów, a tym bardziej ich nie odróżniamy. Brak takiego odróżnienia wprowadza chaos do naszego życia. Niezaprzeczalnie człowiek jest przede wszystkim istotą duchową. Ten kto temu zaprzecza, robi to albo z automatu mentalnych schematów..., albo z braku odniesienia. Ani jedno, ani drugie nie jest wykładnią faktu. Faktem natomiast jest to, że czujesz - chociaż nie możesz tego namacać. Faktem jest to, że myślisz - chociaż jest to tak niematerialnie "rzeczywiste". Faktem jest to, że się zmieniasz, ewoluujesz, przekształcasz - chociaż jest to proces raczej wewnętrzny niż zewnętrzny - nie możesz powiedzieć, że życie to rzut na taśmę produkcji - chociaż niektórzy chcą takiej praktyki, takich faktów, niestety wszystkie dotychczasowe takie fakty/praktyki doprowadziły do wynaturzeń człowieka i natury - więc są niezgodne z rzeczywistością, są fikcyjne, utopijne...
Natura człowieka jest z gruntu duchowa, nie znaczy to wcale, że wszyscy mamy ten sam dostęp do możliwości, każdy raczej kroczy własnym odniesieniem i polem mentalnym. Na tym polega różnorodność życia, jego barwa i wzajemny twórczy potencjał.
Możemy lub nie, wspierać się lub sobie zaprzeczać. Jeżeli się wspieramy, albo tylko dajemy sobie wzajemnie, możliwość bycia sobą - indywidualnością - podnosimy wtedy swoje potencjały. Jeżeli sobie wzajemnie zaprzeczamy - negujemy z automatu wzajemne wartości - obniżamy potencjalność, możliwości.
Intencja jest zawsze twórcza, nie znaczy to wcale, że z gruntu jest; dobra, prosta i czytelna. 
Zamiar jest zawsze z podtekstem umysłowych "manipulacji", nie znaczy to wcale, że z gruntu jest; zły, skomplikowany, niejasny.
Proces życia to umiejętność odróżniania w balansowaniu pomiędzy dualizmami. 
Nie możesz zanegować nocy dla istnienia dnia, ciepła dla chłodu, radości dla smutku..., możesz tylko nauczyć się zdrowego balansowania pomiędzy tymi skrajnościami, aby szukać równowagi środka. 
Na tym balansowaniu opiera się cały proces - zwany życiem.

NA SZCZĘŚCIE :) - są jeszcze tacy, którzy cieszą się gdy podasz im dłoń - i nie żądają zaraz całej ręki.
Ci drudzy albo przetrącą ci obojczyk albo oderwą cale ramie. Nasycą się aktem destrukcji, a naprawdę zostaną z "martwą naturą". Ci bardziej "wyrafinowani" dla podtrzymania efektu, zakonserwują go w formalinie, a nawet oprawią w ramy, jak cenną inwestycje o którą należy dbać. Robiąc kolejne testy, badania, konserwując farmakologią i suplementacją. Tak, narastające złogi, poodrywanych od kontekstu całości, całe cmentarze martwych komórek - budują  blokady w ciałach i umysłach.
Gromadząc się przez lata, tworzą wynaturzone karykatury, które zwykło się nazywać życiem. W rzeczywistości to pozbawione życia, zabalsamowane śmietniska, otorbielone guzy, akty destrukcji stwardnienia rozsianego i cała autoagresja patogenezy autoimmunologii..., to tylko początki na poziomie biologicznym. "Piekło" zaczyna się w skrystalizowanych zapisach podwójnej helisy DNA. Wtedy obarczamy Boga i całą niesprawiedliwość przypadkowego zrządzenia losu. Kiedy nasze dzieci dziedziczą, ot tak, niby przypadkiem spuściznę przodków - ich osobistą informacje komórkową. Więc ciesz się, gdy ktoś poda ci przyjazną dłoń i starym zwyczajem nie staraj się tego racjonalizować. Logika racjonalnego myślenia, zawsze ma podtekst - przeszłych doświadczeń i utartych skojarzeń. 
Oczywiście możesz wyciągać wnioski, ale nie przeocz świeżości uczucia, doznania chwili, wrażenia miejsca... 
Daj sobie szansę zmiany: utartych i dziedziczonych zapisów komórkowych na swoje własne.

WYOBRAŹNIA - to nie jest to samo co AKTYWNA IMAGINACJA. Wyobraźnia jest aktywnością umysłową dyktowaną głównie naszymi oczekiwaniami i jak sama nazwa wskazuje wyobrażeniami, które zawsze maja podtekst wcześniej doświadczonych przeżyć i wrażeń. Natomiast aktywna imaginacja to proces poszerzający nasze umysłowe postrzeganie o nowe odczucia i wrażenia, często odbierane na podprożu naszej świadomości. Nie jest to proces łatwy i dostatecznie zrozumiały dla naszego zmysłowego postrzegania, gdyż zawiera w sobie elementy ponadzmysłowe, instynktowe, często i kategorycznie negowane przez racjonalne zmysłowe postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości. Zawodowo na ten temat mówi Carl Gustaw Jung w swoich wykładach z 1935 roku w londyńskiej Tavistock Clinic, cyt."...gdybym widział rzeczy inaczej niż chce mój instynkt, byłbym neurotykiem: jak mawiają ludzie pierwotni, "mój wąż obróciłby się przeciwko mnie"...więc idę drogą wyznaczona przez mojego węża ponieważ tak jest dla mnie dobrze....Jest mi zupełnie obojętne czy cały świat odrzuci moje poglądy. Wiem jednak dobrze, w jaki sposób mógłbym się zneurotyzować: stałoby się to wtedy, gdybym powiedział coś lub wierzył w coś co nie jest mną. Jeśli mówię co widzę, a ktoś się ze mną zgadza to dobrze, jeśli zaś nikt się ze mną nie zgadza to też dobrze. ...Ani przez chwilę nie sądziłem, że cała słuszność jest po mojej stronie. ...Nie możecie zapominać, że w psychologii środkiem obserwacji i wyrokowania na temat psyche jest właśnie psyche. Słyszeliście o młocie, który by się sam wykuł ? W psychologii ten, kto obserwuje to jednocześnie ten, kto jest obserwowany. Psyche jednocześnie stanowi przedmiot jak i podmiot naszej obserwacji. Widzicie więc, że poruszamy się w zaklętym kręgu, więc musimy zdobyć się na maksimum skromności. W psychologii możemy najwyżej zrobić tyle, że wyłożymy karty na stół i przyznamy: "Podchodzę do sprawy w taki to, a taki sposób, widzę je tak i tak." A wtedy można wymienić się doświadczeniami. ..."n kto obserwuje to jednocześnie ten kto jest obserwowanyaksposómógłbysię                                            
ODWAGA - to nie jest brak lęku, to jest decyzja jego pokonywania. PEWNOŚĆ - to nie jest brak niepewności, to umiejętność przekraczania jej granic. WOLNOŚĆ - to nie brak obowiązku, odpowiedzialności i więzi - wolność to proces, to świadoma obecność - żywa i aktywna, to skupiona uwaga na intencji. Wolność umożliwia transformacje. Tao to droga. 

SŁOWNIK POJĘĆ - emocjonalna prostytucja - uzależnienie emocjonalne wynikające z systemów wierzeń i przekonań, nawyków, uzależnień, dogmatów i napięć psychicznych - to stan kiedy twoimi zachowaniami kieruje odruch bezwarunkowy, nakazujący ci zaspokojenie emocjonalnej potrzeby. W sytuacji podprogowej, kiedy poziom napięcia zaczyna ci obezwładniać i dyktować kierunek aktywności - zapłacisz każdą cenę, aby wrócić do względnej równowagi. Ten poziom uzależnienia emocjonalnego jest charakterystyczny dla zachowań instynktowych - samozachowawczych, uzależnień i nałogowców.
Kurwa - to po prostu charakter. Osoba bezwzględna, nakierowana wyłącznie na cel.
Sprzedajne dziwki - to osoby, które z pełną świadomością wyceniają własne możliwości, potencjały, uzależniając swoje zachowania i postawy od warunków i możliwości ich wymiany, przehandlowania. To zawoalowani mediatorzy i dyplomaci.
Miłość - nie stawia warunków, płynie na fali, z radością wskakuje na jej burzliwy grzbiet i czerpie natchnienie z wyrzucenia na twardy brzeg - cierpliwie czeka - na przypływ, aby ponownie połączyć się z falą i wrócić do źródła oceanu.
Wszyscy balansujemy pomiedzy tymi trzema płaszczyznami codziennej aktywności, aż w końcu któraś z nich przeważy.
Natomiast natchnienie do życia :) - daje poranny jogging - po warunkiem, że masz czysty układ pokarmowy, nie kwaśną krew i przefiltrowaną "miękką" wątrobę

PATOGENEZA - zazdrości, oszustwa, manipulacji, fanatyzmu, dewocji i dewiacji..., - to zablokowana energia !
Systemy wierzeń i dogmaty wiary, zamknięte w schematach myślenia; poglądy, nawyki, idee, przesądy, uwarunkowania kulturowe - warunkują ludzkie zachowania, tworzą kompleksy.
Natomiast systemy przekonań: organizacje, religie, partie, stowarzyszenia, struktury - określają światopogląd.
To wszystko to pułapki.
Każdy buduje sobie swoją pułapkę, aby stworzyć sobie strefę tzw. komfortu.
Z pewnością ułatwia to życie, a niektórych nawet bardzo pociąga.
Ale nadchodzi taki moment, że zaczynasz - sztywnieć - prosty schemat łańcucha pokarmowego.
Czym się karmisz to żywisz.
Dlatego wszelkie stany zastoinowe to złogi, osady, torbiele, kamienie, grzyby i pasożyty !
Jeżeli w porę się nie zorientujesz, że w twoim pożywieniu jest coś nie tak, bez względu na to czy mówimy o chlebie powszednim czy o twoich nawykach i poglądach - stan chorobotwórczy narasta, aż do guza.
Znalazłeś się w pułapce i teraz jesteś niewolnikiem.
Jeżeli jesteś inteligentny i masz otwarty umysł - zaczniesz się zastanawiać nad tym dlaczego znalazłeś się w tej pułapce, a jeżeli jesteś jeszcze do tego odważny i zdeterminowany - pułapka ta może się okazać - trampoliną - umożliwiającą ci odbicie się i dokonanie zasadniczych zmian w swoim dotychczasowym życiu.
Jeżeli natomiast głęboko tkwisz w utartych poglądach, nawykach i schematach myślenia - zdecydujesz się na bycie ofiarą okoliczności i zaczniesz obarczać za swoje nieszczęście warunki; rodzinne, zawodowe, towarzyski, żonę, kochanka...,
To nie ma znaczenia czego nadużywamy, czy chleba powszedniego, czy emocji...
Schemat zawsze jest ten sam - zablokowana energia.
Należy ją; rozpuścić, uwolnić, oczyścić i odbudować środowisko naturalne.


RZĘSISTEK, TOKSOPLAZMA, LAMBLIE, LARWY TASIEMCA BĄBLOWCOWEGO - to najbardziej rozpowszechnione zakażenia prowadzące do chronicznych chorób i obciążeń dziedzicznych. Cysty tych pasożytów zagnieżdżają się w wątrobie, mózgu, mięśniach powodując ciężkie stany reumatyczne, zaburzenia nerwowo - endokrynologiczne, funkcjonalne i morfologiczne. Cysty, guzy, otorbielona nimi grzybica w jelitach oraz obleńce - pasożyty żerujące na grzybicy jelit, których rozmiary wynoszą od 2 mm do 6 m - rozmnażają się i wegetują w organiźmie człowieka, ranią błonę śluzową jelit, przez ranki do krwi roznosi się zakażenie po całym organiźmie. Jeżeli podczas procesów oczyszczania nie trujesz i nie wydalasz z organizmu grzybicy porastającej śluzówkę jelit - to znaczy, że stosujesz niewłaściwe metody.
Na długości przewodu pokarmowego, która wynosi średnio 8 metrów, znajduje się około kilku kilogramów grzybicy, nie mówiąc o jej zarodnikach, które krwiobiegiem roznoszone są po tkankach, gdzie się zagnieżdżają i wrastają.
Tak zakażony organizm przyciąga do siebie wszystkie bakterie i wirusy ze środowiska zewnętrznego.

JEŻELI W WYOBRAŹNI uchwycisz punkt do którego zmierzasz - uruchomisz proces dojścia. Nie sądzisz chyba, że punktem wglądu jest umysł. Problem jest w tym, że ty zawsze myślisz, spróbuj nie myśleć raz na jakiś czas, spróbuj po prostu być.
Wtedy, kiedy zwyczajnie "jesteś" z jakimś problemem, zamiast rozmyślać o nim bez przerwy, przychodzi wgląd w dany problem. A to dlatego, że myślenie jest procesem twórczym, a bycie stanem świadomości. Kiedy więc zastanawiasz się nad problemem starasz się wymyślić rozwiązanie - można starać się wymyślić rozwiązanie, albo uświadomić sobie rozwiązanie. Niektórzy posługują się ślamazarną metodą tworzenia - usiłując tworzyć za pomocą myślenia. To jest oczywiście możliwe, ale mam dla was klucz do problemu; MYŚLENIE TO NAJBARDZIEJ ŚLAMAZARNY SPOSÓB SPEŁNIENIA.

TO JEST wypłukany z jelit grzyb, który już był w stadium wrośnięcia w śluzówkę i przebił się przez ściankę jelit tworząc przeciek jelitowy do jamy brzusznej tzw. nieszczelność jelit.
Wyraźnie widoczne czerwone plamy to krew. Stadium zaawansowanej grzybicy układowej gdzie grzyb stanowi element tkanki i jest zasilany w krwiobiegu substancjami odżywczymi w metaboliźmie układowym. Jest to sytuacja permanentnej grzybicy ustrojowej, której objawami jest miedzy innymi; łupież, łuszczyca, wysypki, alergie..., a w dalszej kolejności i w sytuacji procesów gnilnych w jelitach; stwardnienia rozsianego i chorób autoimmunologicznych. Ponieważ toksyczność w układzie pokarmowym przekroczyła barierę krwi i stała się bezpośrednim zagrożeniem dla komórek nerwowych.
CHCESZ BYĆ KOMPLETNY ? - to kompleksowo oczyść organizm z sześciu podstawowych toksyn: pasożytniczych, bakteryjnych, wirusowych, neurologicznych, chemicznych, emocjonalnych.
Problem zaczyna się w jelitach. Procesy fermentacyjne i gnilne niekontrolowanie namnażają bakterie i upośledzają mikroflorę bakteryjną jelit zmieniając jej strukturę na patogenną gdzie acydofilne - przyjazne bakterie nie mają możliwości prawidłowego rozmnażania, permanentnie walcząc o przetrwanie. Taka sytuacja w naszych jelitach sprzyja rozmnażaniu się grzybicy.
Na porośniętej grzybicą błonie śluzowej jelit zaczynają rozmnażać się i żerować pasożyty. Pasożyty te swoimi produktami metabolizmu, zakłócają metabolizm organizmu żywiciela i wydalają swoje produkty odpadowe do układu pokarmowego człowieka. Taka sytuacja prowadzi do upośledzenia funkcji organów i tkanek. Upośledzona tkanka - zmienia sygnał częstotliwości własnej/komórkowej i wysyła ten zmieniony sygnał niezgodności tkankowej dając początek chorobą autoimmunologicznym. Patogenezą chorób autoimmunologicznych jest produkcja przez układ immunologicznych przeciwciał atakujących własne tkanki - jako ciała obce. Hormony stresu jeżeli utrzymują się ciągle na poziomie aktywnym - są toksyczne. Jednak najcięższym w skutkach jest proces degeneracji neurotoksycznej. Neurotoksyny to skutek zwyrodnienia bakteriologicznego oraz wirusowego; śledziony, trzustki, nerek, zablokowania i zmian zwyrodnieniowych wątroby, która nie jest już w stanie metabolizować erytrocytów - silnie neurotoksycznej bilirubiny. Problem demencji, parkinsona, alzheimera... to problem wewnętrzny - zwyrodnieniowy. Komórki nie produkują już glutationu, interferonu, interleukocyny, nie dysponują cząsteczkami aminokwasów do syntetyzowania białek w DNA - odpowiedzialnych za endogenną produkcję tych substancji.
Powyższe informacje maja charakter informacyjny/zarysowy, a ich zadaniem jest zasygnalizowanie problemu obciążeń toksycznych na poziomie organicznym. Szersza informacja na ten temat jest ogólnie dostępna w aktualnie publikowanej literaturze naukowej oraz popularnej.

PRZEPIS NA PRODUKCJE WŁASNĄ FRUKTOZY - składniki; 1 kg. cukru rafinowanego (biały kryształ), 250 dkg. naturalnego miodu, 300 ml. wody mineralnej, 15 kropli wody utlenionej (z apteki) albo 5 ml. srebra koloidalnego.
Do słoja lub garnka glinianego z pokrywką wsypujemy cukier, wodę lekko podgrzewamy i mieszamy w niej miód do rozpuszczenia, tak rozpuszczonym miodem zalewamy cukier i dobrze mieszamy dodając wodę utlenioną lub srebro koloidalne.
Uzyskana w ten sposób substancję należy codziennie dwa razy dobrze wymieszać codziennie przez okres 9 dni. W tym czasie zachodzi reakcja chemiczna hydrolizy enzymatycznej z wykorzystaniem witamin i soli mineralnych znajdujących się zarówno w  miodzie jak i w wodzie. Natomiast tlen atomowy w wodzie utlenionej lub jony srebra koloidalnego - maja działanie dezynfekujące przed mikroorganizmami. Po tym czasie fruktoza jest gotowa do spożycia.
FRUKTOZA - cukier, który można pozyskać w warunkach domowych poprzez przetworzenie sacharozy.
Sacharoza (opis - post z dnia 27 lutego) jako jedyny dwucukier o postaci jednoskośnego kryształu (syntetyk) nie posiada zdolności do mutarotacji/redukcji - otwierania pierścienia - jest to czysta sacharoza pozbawiona wody krystalicznej.
Jeżeli spożywamy - cukier biały kryształ - w takiej postaci to reakcje biochemiczne jakie zachodzą w przewodzie pokarmowym musza doprowadzić do hydrolizy enzymatycznej i w trakcie tego procesu dochodzi do zakwaszenia środowiska mikroflory bakteryjnej jelit, gdyż tylko w środowisku kwaśnym sacharoza ulega rozpadowi do postaci fruktozy i glukozy i dopiero w takiej postaci jest wchłaniana. W procesie tym intensywnie zostają wypłukane z tkanki potrzebne do tej reakcji chemicznej witaminy i minerały, pozbawiając w ten sposób organizm tych cennych substancji.
Aby nie doprowadzać do zakwaszenia mikroflory bakteryjnej przewodu pokarmowego oraz chronić organizm przed utratą  witamin i minerałów do hydrolizy sacharozy - należy proces ten przeprowadzić poza środowiskiem organizmu.
W następnym poście przepis na produkcje własną - fruktozy
SYNTETYCZNE, RAFINOWANE I PRZETWORZONE - substancje nie wchodzą w reakcje biochemiczną z komórkami naszego organizmu - DLACZEGO ???
Wszystkie formy we wszechświecie zbudowane są z atomów. Atom to sfera. Komórka organizmu ma okrągłą budowę sfery. Jadro komórki również jest sferą. Elektron krążący po orbicie błony komórkowej również ma budowę sfery. Atomy krążą - wirują po orbitach sfer. Wirując atomy łączą się ze sobą i tworzą aktywne wirujące cząsteczki, w których krążące atomy poszerzają się lub kurczą w celu stworzenia kolejnej/innej formy geometrycznej. Proces ten nazywamy krystalizacją. Wszystkie pierwiastki ulegają krystalizacji POZA pierwiastkami, które naturalnie nie występują w przyrodzie - zostały stworzone SYNTETYCZNIE przez człowieka i nie mieszczą się w kategoriach pierwiastków NATURALNYCH.
Każdy atom danego pierwiastka naturalnego wiąże się ze strukturą krystaliczną, jeżeli więc wprowadzamy do organizmu syntetyczne substancje - po prostu nie wchodzą one w wirującą strukturę atomów pierwiastków naturalnych i w związku z tym nie biorą udziału w biochemicznych reakcjach naszego organizmu, który jest biochemiczną krystalizacją między atomami poszczególnych komórek. Syntetyki tworzą bariery dla funkcji życiowych biosystemu - jakim jest organizm człowieka. Syntetyczne pierwiastki działają jak sztuczne protezy, wstawione w miejsce ubytku, w biologicznie naturalnym, ale chorym środowisku. W ten sposób powstają; złogi, osady, guzy, torbiele, brodawki, wysypki, alergie...i wszystko to co jest wynaturzeniem, wyjściem poza naturalną krystaliczna formę ciała. 
Enzymy. które biorą udział w metabolizmie - to żywe substancje - zbudowane z krystalicznej struktury białkowej, wysyntetyzowanej przez żywe komórki roślin i ciało człowieka. Enzymy wchodzą w reakcje biochemiczne ze strukturami krystalicznymi żywego pożywienia. Jeżeli natomiast żywność jest przetworzona, traci ona potencjał życia, zamienia się w strukturę martwą - syntetyczną. Takie pożywienie pozbawione jest enzymów i nie tylko nas nie odżywia, ale też hamuje metabolizm.

KOMÓRKI NASZEGO ORGANIZMU - nie korzystają ze związków chemicznych, które nie są naturalnie wysyntetyzowane, albo przez nasze ciała, albo przez rośliny i powietrze. Wprowadzenie do organizmu rafinowanych i przegrzanych tłuszczy, olejów, barwników i konserwantów chemicznych, ciężkich białek, syntetycznych soli, pestycydów...i szeregu nienaturalnych substancji - skutkuje obłożeniem błony komórkowej - grubą warstwą szlamu.
Wszystkie suplementy dietetyczne i tabletki witaminowe, które połykasz każdego dnie przez 366 dni w roku, tak jakby były prawdziwym jedzeniem - to kilogramy trucizn pełnych chemicznych spoin, wypełniaczy, barwników, aspartamu i szeregu innych śmieci, które organizm zmuszony jest z- recyklingować, tłumaczenie; cyt"...recykling - jedna z metod ochrony środowiska naturalnego". 
Bo Twój organizm jest środowiskiem naturalnym -  naturalny biosystem, który tak jak każdy naturalny akwen leśny czy wodny ma własną gospodarkę biosferyczną i bez sztucznej, chemicznej interwencji "cywilizacji" człowieka - jest w stanie wyprodukować każdą substancje na własne potrzeby łącznie z lekarstwami - nozodami oraz przeciwciałami i budulcowymi białkami. Jedyny warunek jaki musisz spełnić, to starać się zachować zgodny z naturą rytm życia. 
Wiadomo, że to nie jest łatwe - ALE NIE DAJMY SIĘ OGŁUPIĆ - TO JEST DO ZROBIENIA !!!
I bez wymówek, każdy może, decyzja należy do Ciebie.


ZAKAŻENIA GRONKOWCEM I BORRELIĄ - to bardzo niebezpieczne i na całym świecie narastające zjawisko, którego praprzyczyna leży w powszechnym nadużywaniu antybiotyków. Antybiotyki nie tylko przepisują nam lekarze, antybiotyki stosowane są również w hodowlach zwierząt, ryb i całym przemyśle spożywczym, aby PARADOKSALNIE zabezpieczyć konsumentów przed inwazją mikroorganizmów i wirusów !
Niewłaściwe i przesadne stosowanie antybiotyków jest przyczyną powstania licznych szczepów gronkowca i innych bakterii opornych na leczenie, co stanowi obecnie jeden z trudniejszych problemów klinicznych.
Paradoksalnie okazało się, że szczepy mikroorganizmów występujących w środowisku naturalnym, maja własną, zaprogramowana przez naturę, inteligencję przetrwania i potrafią - mutując się - przechytrzyć niszczące je czynniki zewnętrzne.
Nasuwa się więc pytanie.
Może te mikroorganizmy, naturalnie występujące w środowisku nie są tak wcale bardzo szkodliwe dla człowieka ?
Odpowiedź jest oczywista.
To człowiek naturalną, zdrową mikroflorę bakteryjną własnego organizmu, zamienił na patogenny, zakorkowany system ściekowy, dla którego jedynym ratunkiem jest wrzucenie środka przeczyszczającego kanalizację typu "kret", co zresztą jest nagminną praktyką medyczną. Natomiast przeczyszczającym środkiem naturalnie występującym w środowisku są - bakterie.
Wszelkiego rodzaju bakterie występują w środowiskach; fermentacyjnych, gnilnym, rozkładających się organizmach. 
I taka jest ich właściwa rola.
Flora bakteryjna układu pokarmowego zawiera tysiące przeróżnych bakterii, bez których nie byłyby możliwe procesy metaboliczne naszych organizmów. Bakterie są podstawą istnienia biosystemu ziemi i biosystemu człowieka.
Dlatego nie bakterie powinniśmy niszczyć. Raczej powinniśmy zadać sobie pytanie, dlaczego bakterie zaczynają inwazję na nasze organizmy ?
Odpowiedź jest prosta !
Nasze organizmy są przepełnione patogenną mikroflorą, śluzówkę jelit i jam porastają grzyby, a na grzybach żerują różne pasożyty; rzęsistki, owsiki, glisty, tasiemce, tęgoryjce, włosogłówki, przywry, motylice...i lista jest jeszcze długa. Układ odpornościowy ledwo nadąża nad trzymaniem w jakiejkolwiek stabilności ten wewnętrzny bałagan.
I nie jest już tak wydolny, aby na bieżąco uporać się z dodatkowymi infekcjami. 
Natomiast lekarz daje nam następny - antybiotyk.
Antybiotyk pacyfikuje aktywność bakterii, ale jej z organizmu nie usuwa. Osłabione antybiotykiem bakterie, organizm stara się jak najszybciej otorbielić śluzem, aby nie podrażniały komórek. Zahibernowana w ten sposób bakteria tkwi w naszym organiźmie do momentu ponownego uaktywnienia się, a gdy się uaktywni to już zawsze ze zdwojoną siłą "mutanta". 
Następna dawka tego samego antybiotyku jest już nieskuteczna. A w bakteriach rozmnażają się wirusy np. herpes/opryszczka.
Coraz częściej w leczeniu zaburzeń relacji "bakteria - człowiek" stosuje się już metody alternatywne do chemioterapii.
Są to barwniki roślinne, polifenole, probiotyki oraz immunostymulacje.
Najistotniejszą jednak terapią jest KOMPLEKSOWE oczyszczenie organizmu, pozbycie się pasożytów, odblokowanie zakorkowanych zastoin niestrawionych białek i tłuszczy, rozpuszczenie rakotwórczego śluzu, odkwaszenie krwi, uruchomienie pracy kapilar i dotlenienie komórek. Zabiegi te przywrócą zdrową mikroflorę i homeostazę całego organizmu. Nie będą wtedy możliwe infekcje bakteryjne i wirusowe. Sprawny układ odporności radzi sobie wtedy z wszelkimi bakteriami na bieżąco.


DLACZEGO POZYTYWNA AFIRMACJA I PSYCHOTERAPIA TAK CZĘSTO PO PROSTU NIE DZIAŁA ???
Dlatego, że samo świadome przekonanie nie wystarczy, sama pewność rozumowania to za mało. Nasze podświadome ja przez ciągłe utrwalanie, ma zakorzenione kompleksy myślowe oraz zachowania i trzyma się ich dopóty, dopóki nie nastąpi uwolnienie. Jeżeli nasza podświadomość na poziomie zapisu komórkowego, wierzy w rzeczy sprzeczne z naszymi aktualnymi przekonaniami, to najpierw musimy uwolnić ten zapis z pamięci komórkowej. I samo chcenie tego nie załatwi, trzeba się zmobilizować i zabrać do pracy z ciałem. Jeżeli nie jesteśmy świadomi własnych kompleksów tkwiących w podświadomości - twierdzimy, że ich nie mamy. Dlatego obserwuj siebie i swoje doświadczenia. Jeżeli ten proces ułatwi Ci życie i komunikacje z otoczeniem, jeżeli nie będziesz się wściekał, krytykował, smucił i przygnębiał. Wiele się nauczysz od siebie samego.
Jeżeli jednak nie osiągniesz spokoju ducha musisz niestety szukać kompleksu ukrytego.
Znajdziesz go zawsze - pracując z ciałem.
Podczas treningu oczyszczania organizmu - wyrzucasz z ciała blokującą Cię, przepracowaną, toksyczną informacje z milionów starych, chorych, zużytych i martwych komórek z już dawno nieaktualnymi informacjami na swój własny temat. 
Jest to informacja dotycząca i ciała i umysłu i ducha jednocześnie.
Więc zacznij świadomie transformować swoje życie - z pewnością Cię to wzbogaci fizycznie i psychicznie.
Jeżeli nawiążesz kontakt sam ze sobą, nie będziesz musiał za wszelką cenę szukać akceptacji otoczenia. 
Każdy kto zna i akceptuje swoją wartość - ma dystans do rzeczywistości i zawsze jest akceptowany przez otoczenie.

JEDYNA SKUTECZNA MOŻLIWOŚĆ ZDROWIA - TO KOMPLEKSOWE OCZYSZCZENIE ORGANIZMU
Masz kilka - dziesiat lat :)
przez wszystkie te lata, systematycznie z pożywienia, wody i powietrza - wchłaniałeś; toksyczne, syntetyczne, emocjonalne i inne - trucizny. Część z nich z pewnością organizm na bieżąco usuwał. ale nie wszystkie ! To co zostaje odkłada się w tkankach, organach, naczyniach i komórkach organizmu - tworząc narastające warstwy. Jedna warstwa nakłada się na następną i w ten sposób powstają złogi, osady, otorbielone śluzem, zahibernowane guzy. Średnio, po przekroczeniu bariery 40 % zatrucia organizmu - organizm traci kontrolę samoregulacji. W pierwszej kolejności zaczynają się dolegliwości autoimmunologiczne; zespół jelita drażliwego, zapalenie mięśni, stawów, kręgosłupa, łuszczyca, bielactwo, jaskra, choroby tarczycy, wszystkie neurologiczne, układu tkanki łącznej, toczeń rumieniowaty..., a borelioza to już skutek zanieczyszczenia, gdyż osłabiony układ odpornościowy nie tworzy bariery ochronnej przed bakteriami jak również przed wirusami.
Patogeneza chorób autoimmunologicznych polega na tym, że układ odpornościowy - niszczy własne komórki i tkanki.
A jak myślicie, dlaczego je tak atakuje i niszczy ?
Ponieważ są już tak zanieczyszczone, że zaczynają się w nich procesy patologicznego zwyrodnienia. Wtedy komórki układu odporności atakują je - I SŁUSZNIE - gdyż te zwyrodniałe tkanki nie posiadają antygenu zgodności tkankowej organizmu, więc są przez immunologie traktowane jak - CIAŁA OBCE
Niestety żadne leczenie farmakologiczne tego nie usunie, wręcz przeciwnie, otorbieli ogniska chorobotwórcze i wprowadzi organizm w stan śpiączki, w którym będzie on wegetował, aż do czasu ostrego stanu klinicznego.
HORMONY - inaczej NEUROPRZEKAŹNIKI - to białka zbudowane z różnych aminokwasów.
Główne neuroprzekaźniki to hormony antydepresyjne oraz hormony stresu. 
To one bezpośrednio oddziaływują na nasz układ nerwowy i odpornościowy.
Aby wzmocnić odporność organizmu i system nerwowy, należy uruchomić w organiźmie produkcje: serotoniny, melatoniny, endorfin, dopaminy... - nasze organizmy nie magazynują aminokwasów. Stres - pochłania aminokwasy.
Sztuczna suplementacja wstrzymuje w organiźmie własną produkcje hormonów i przeciwciał..., dlaczego ?
więcej na www.znatura.pl/aktualności
...geny odpowiedzialne za produkcje własnych hormonów i przeciwciał nie uruchamiają własnej informacji do ich produkcji, gdyż nie ma takiej potrzeby w sytuacji kiedy organizm otrzymuje je z innego źródła. Tak samo może dochodzi do modyfikacji/przeprogramowania antygenów zgodności tkankowej pod wpływem bombardowania organizmu przez: lekarstwa, wolne rodniki, bakterie, toksyny, stany zapalne. Na to jeszcze nakładający się stres, depresja, nadpobudliwość nerwowa i lęki - to wszystko prowadzi do chorób z tzw. AUTOAGRESJI - atakowanie własnych komórek uznawanych za ciała obce przez układ odpornościowy - choroby AUTOIMMUNOLOGICZNE.
Wolne rodniki uszkadzają komórki nerwowe - neurony, stres jest przyczyną powstawania dużej ilości wolnych rodników. Jeżeli permanentnie organizm jest narażony na  informację przeciwstawną do informacji jego zgodności tkankowej, wtedy geny zmieniają wewnętrzną informacje organizmu na: negacje, eliminacje i lekceważenie przez nas jego autonomicznych funkcji. Zostaje wtedy uruchomiony mechanizm autodestrukcji i limfocyty T - komórki układu odporności - niszczą - jako nieużyteczne i niepotrzebne komórki własnej tkanki - następuje degradacja układowo - tkankowa, z procesem tym wiążą się wszystkie choroby autoimmunologiczne.
Limfocyty T - przez receptory ich błony komórkowej, otrzymują informacje od systemu nerwowego za pośrednictwem neuroprzekaźników i w zależności od sygnału jaki do nich dotrze, zgodnie z nim reagują. System nerwowy jest związany z układem odpornościowym ożywiona wymianą informacji poprzez hormony/neuroprzekaźniki. Impulsy nerwowe stale docierają do komórek odporności leukocytów i mogą powodować modyfikacje ich natury/funkcjonalności. Patologiczna flora bakteryjna i wyniszczający styl życia, sygnalizują non-stop informacje o samounicestwieniu i to ona zmienia informacje leukocytów. Sygnały "śmierci" zawarte w martwej, rafinowanej żywności i stresie pobudzają leukocyty do zniszczenia - zresztą słusznie - czynników patologii.
Zmienia sie program w genach limfocytów T ponieważ zmienia się ich natura, więc zmienia się ich instynkt - zmienia sie zakodowany w genach program. 
Hormony regulujące prawidłowa gospodarkę własną/ autogenną organizmu, hamują również procesy autodestrukcji.
SEROTONINA - organizm syntetyzuje go w przeważającej części w jelicie grubym z aminokwasu o nazwie tryptofan. Serotonina odpowiada za kontrole emocji, nastraja do pozytywnego myślenia, dzięki niej jesteśmy twórczo aktywni i kreatywni, ale zrównoważeni, więc i na immunologie działa kojąco. Organizm do syntezy serotoniny potrzebuje dziennego światła nawet w pochmurne dni, słońca, aktywności fizycznej, kolorów; zieleni natury i błękitu nieba.
Niedobory serotoniny to; agresja, impulsywne, ryzykowne zachowania, myśli samobójcze, skłonność do przejadania się.
MELATONINA - hormon wytwarzany przez szyszynkę tylko w nocy.  Melatonina uodparnia na stres, poprawia kondycje psychiczną, dzięki niej spokojnie śpimy, ale przede wszystkim melatonina jest najsilniejszym antyoksydantem zwalczającym szkodliwe działanie wolnych rodników !!! - więc jeżeli mamy rozregulowany biorytm dnia i nocy. Kiedy siedzimy po nocach przy jaskrawym sztucznym świetle, nasz organizm nie produkuje dostatecznej ilości melatoniny. Aby szyszynka wieczorem rozpoczęła produkcje melatoniny, musimy  przed pójściem spać korzystać z lekko podświetlonego pomieszczenia, a w ciągu dnia z dziennego światła, słońca, powietrza - wtedy we krwi zwiększa się nie tylko poziom melatoniny, ale też serotoniny.
Niedobór melatoniny to; bezsenność w nocy, a w ciągu dnia ospałość i zmęczenie - brak energii, depresja oraz gwałtowny proces starzenia się organizmu.
DOPAMINA - syntetyzowana w trzustce, naczyniach krwionośnych płuc, serca, nerek, kanalikach nerkowych oraz neuronach systemu nerwowego z aminokwasu o nazwie tyrozyna. Dopamina to hormon odpowiedzialny za napęd ruchowy/motorykę - koordynacje mięśniową, zapamiętywanie i koncentracje, wzmacnia procesy neurogenezy w mózgu i powstrzymuje sprawność centralnego układu nerwowego. Dopamina uczestniczy w produkcji hormonów w podwzgórzu mózgu - np. prolaktyny.
ENDORFINA - hormon "szczęścia" wytwarzany przez przysadkę mózgową. Produkcje endorfiny wzmacnia energiczne pozytywne życie, śmiech, radość, spacery, przyroda, po intensywnym wysiłku fizycznym poziom tego hormonu w organiźmie gwałtownie wzrasta. Endorfina jest naturalnym antydepresantem, zmniejszającym ból fizyczny i psychiczny, wzmacnia nerwy i przez to również układ odpornościowy. Endorfina pobudza leukocyty/komórki odporności do skutecznej ochrony organizmu przed wirusami, grzybami, bakteriami.
KORTYZOL - hormon stresu wytwarzany przez korę nadnerczy jest hormonem niezbędnym do życia, działa przeciwzapalnie oraz immunosupresyjnie, podstawowa rola kortyzolu to podniesienie poziomu glukozy we krwi, przez co podnosi sprawność energetyczną organizmu. Najwyższe stężenie kortyzolu jest rano najniższe wieczorem. Problem zaczyna się wtedy kiedy stres jest zbyt silny i zbyt długi i poziom kortyzolu nie zmniejsza się. Jednak stabilny poziom glukozy we krwi i jej stała jej dostępność dla komórek nerwowych i erytrocytów jest priorytetem.
Zbyt długo utrzymujący się podwyższony poziom tego hormonu staje się problemem zdrowotnym. Wysoki poziom kortyzolu powoduje straty aminokwasów i prowadzi do insulinoodporności. Najpoważniejszym szkodliwym skutkiem ubocznym działania kortyzolu są ubytki komórek w tkance mózgu. Melatonina przeciwdziała tym szkodliwym zmianą., jeżeli oczywiście pozwolimy sobie na posiadanie wysokiego poziomu melatoniny !
ADRENALINA - produkowana przez nadnercza w sytuacjach stresowych, kiedy potrzebna jest szybka reakcja organizmu na czynniki zewnętrzne. Jej efekt to; podwyższenie ciśnienia krwi, akcji serca, przyspieszony, płytki oddech, wstrzymanie procesów trawienia, odpływ krwi do układu szkieletowo - mięśniowego, podwyższenie poziomu cukru we krwi, przyspieszony rozkład tłuszczy. Z powyższego opisu wiadomo, że utrzymujący się dłużej stan napięcia w organiźmie prowadzi do rozregulowania jego podstawowych funkcji z pełną konsekwencją skutków ubocznych.
NORADRENALINA -  powstaje z aminokwasu tyrozyny, łagodzi procesy stresowe adrenaliny w układzie krwionośnym i energetycznym.
CHOROBY JATROGENNE  pod tą tajemniczą nazwą ukrywają się choroby powstałe w wyniku leczenia farmakologicznego. 
Są one spowodowane niefrasobliwością lekarzy i uznane obecnie za globalne zagrożenie dla zdrowia. 
Wiele lekarstw ma na tyle poważne działanie uboczne, że powodują choroby wtórne wymagające dodatkowego leczenia. 
Jest to samonapędzająca się spirala ! 
Do chorób jatrogennych zalicza się: nieprawidłową diagnostykę, błędy w przepisywaniu i stosowaniu leków, , błędy zabiegów chirurgicznych, szkodliwe działanie uboczne zażywanych leków. Przykładem może być parkinsonizm wywołany neurologicznymi skutkami ubocznymi leków antydepresyjnych L-Dopa, preparat wykorzystywany w tym leczeniu, ma charakterystyczne działanie uboczne, które wymaga stosowania dodatkowych lekarstw. Następnie Xenical najlepszy środek odchudzający powoduje długotrwałą alergię, objawy zadyszki, złego samopoczucia,  biegunki,wysypki, opuchnięcia warg, twarzy, języka. Nadużywanie antybiotyków - powoduje, że wrażliwe na leczenie drobnoustroje mutują się i stają się bardziej odporne na leczenie. Długotrwałe leczenie antybiotykami zaburza prawidłową mikroflorę bakteryjną jelit, a konsekwencją są  grzybice, nie rzadko doprowadzające do kancerogenezy , a stąd do zmian nowotworowych już tylko wystarczy załamanie układu immunologicznego organizmu. Leczenie zaburzeń ciśnienia krwi - kortykosteroidami powoduje choroby kolagenowe naczyń. Wiele lekarstw stosowanych podczas ciąży jest teratogenami powodującymi defekty płodu, inne mogą wywołać różne choroby u potomstwa w późniejszym wieku.
Praktyka jest taka, że dopiero po stwierdzeniu istotnych szkodliwych zaburzeń zdrowotnych u pacjentów, spowodowanych zażywaniem danego leku - rezygnuje się z jego stosowania.
Więc, tak czy inaczej, jeżeli decydujesz się na terapię farmakologiczną - zawsze jesteś królikiem doświadczalnym.
Kongres Amerykański do spraw nadzoru i badań chirurgicznych, stwierdził, że co roku wykonuje się tylko w USA około 2 milionów niepotrzebnych operacji, powodując straty finansowe na pograniczu 10 miliardów dolarów. Choroby spowodowane szkodliwym i ubocznym oddziaływaniem na organizm zażywanych lekarstw - dwukrotnie przewyższają środki finansowe przeznaczone na leczenie schorzeń. American Medical Association publikuje badania Harwardzkiego Uniwersytetu Medycznego - stwierdzające, że "corocznie w USA w wyniku chorób jatrogennych umiera 180.000 ludzi - jest to równoznaczne trzem katastrofom lotniczym co dwa dni" oraz "śmiertelność na skutek przyjmowania leków codziennie przewyższa śmiertelność w wyniku nieszczęśliwych zdarzeń wszystkich razem wziętych".  
Natomiast rynek farmaceutyczny bardzo silnie wpływa na lekarzy, aby korzystali z nowych, wprowadzanych na rynek preparatów. 
Tego typu marketing jest sprzeczny z obiektywną informacją naukową o preparatach, która na dodatek nie jest publikowana.
Nowoczesne diagnostyki, terapie i błędy medyczne - są oficjalnie usankcjonowaną praktyką, traktowaną jako nieunikniony element systemu medycznego nazywany oficjalnie "nieuniknione uchybienia" i traktowane jako skutek uboczny - chorobę jatrogenną.